REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Co oni tam chcą spalać?

Opublikowano 23 grudnia 2021, autor: bj

Sprzeciwiają się budowie spalarni śmieci w Marszowie. Zjednoczyli się i założyli Stowarzyszenie „Czyste powietrze”.

Do budowy spalarni odpadów, jak twierdzi Zakład Zagospodarowania Odpadów, droga jeszcze daleka, ale mieszkańcy nie zamierzają czekać z założonymi rękoma. W poniedziałek, 20.12., zarząd i członkowie Stowarzyszenia „Czyste powietrze” pojawili się w wydziale zarządzania kryzysowego Starostwa Powiatowego w Żarach, żeby złożyć wniosek o wpisanie ich organizacji do rejestru.

– To wyraźny sygnał, jak bardzo mieszkańcy się zjednoczyli i zmotywowali. To na pewno pokłosie informacji, które się pojawiły, że w planowanej elektrociepłowni mają być spalane nie tylko odpady z naszego terenu – mówi Janusz Bronowicz, prezes Stowarzyszenia „Czyste powietrze”.

ZZO deklaruje, że w elektrociepłowni spalać będzie 19 tys. ton odpadów rocznie (taka liczba padła podczas sesji Rady Miasta w Żarach). Stowarzyszenie obawia się, że ilość śmieci może być znacznie większa, bo instalacja ma mieć moc 150 MW, co pozwoli na spalanie minimum 180 tys. odpadów na rok. ZZO wytwarza ich ok. 25 tys. ton. Stąd obawa członków stowarzyszenia, że pozostałe 155 tys. ton byłoby sprowadzane. A zważywszy, że śmieciarka może zabrać 7 ton, to liczba kursów śmieciarek w ciągu roku musiałaby sięgnąć ponad 22 tys. Nieoficjalnie mówi się, że odpady miałyby być sprowadzane nie tylko z Polski, ale i z Europy.

Zwiedzą spalarnie

Te informacje dementuje prezes ZZO.

– Docierają do mnie głosy, że mamy sprowadzać odpady z zewnątrz, ale to jest nieprawda. Wiele razy już o tym mówiliśmy, choćby na posiedzeniu Rady Miasta w Żarach czy Żaganiu – odpowiada Jacek Połomka, prezes ZZO. – A ja słyszę nawet takie komentarze, że miałem taką siłę sprawczą, żeby przebudowali drogę w Marszowie, by mogli nam odpady wozić – dodaje.

Zapewnia, że weźmie udział w spotkaniu z mieszkańcami Marszowa, 4.01.

Przekonuje, że elektrociepłownia jest koniecznością.

– Więcej niż połowy odpadów sortowanych przez mieszkańców nie można poddać recyklingowi. Przepisy nie pozwalają, by to składować. Na razie możemy je przerabiać tylko w cementowni, a ona narzuca ceny. To się ekonomicznie nie opłaca. Oddając odpady cementowni, musimy do nich jeszcze dopłacić – argumentuje J. Połomka.

  ZZO tworzy teraz radę społeczną projektu.

– Zwróciliśmy się do prezesa Stowarzyszenia „Czyste Powietrze” z prośbą o wybranie trzech ich przedstawicieli, którzy mogliby w radzie zasiąść – informuje Joanna Blinow z ZZO. I dodaje: – Rada społeczna skupić ma przedstawicieli mieszkańców Marszowa, samorządów najbliższych gmin, organizacji  społecznych i lokalnych mediów. Dzięki niej będzie możliwa wymiana argumentów, ocena faktów i doświadczeń z innych tego typu instalacji, a także udział  w przyszłych rozmowach z potencjalnymi inwestorami. Już w styczniu i lutym 2022 roku planujemy zabrać jej członków na wyjazdy studyjne do dwóch zlokalizowanych najbliżej instalacji.

Nie jestem samobójcą

?Podczas wtorkowej (21.12.) sesji gminy wiejskiej Żary została wybrana trójka przedstawicieli radnych – Elwira Wentlant, Barbara Litewka i Jan Gajda.

Głos w sprawie spalarni zabrał wójt Leszek Mrożek.

– Podczas jednego ze spotkań udziałowców ZZO, czyli gmin, prezes poinformował nas, że z czasem zabraknie miejsca na odpady. Powiedzieliśmy, żeby podjął kroki, by temu przeciwdziałać. Nie było absolutnie mowy o tym, że odpady będą zwożone z zewnątrz. Instalacja ma służyć tylko na potrzeby ZZO – zapewniał L. Mrożek. I dodawał: – Żadnych decyzji odnośnie termicznego przetwarzania odpadów nie ma. Jest tylko pomysł. Jeśli będzie zagrożenia dla kogokolwiek z mieszkańców, to nie podpiszę żadnego dokumentu. Nie jestem samobójcą. Inna rzecz, że trzeba się liczyć z innym zagrożeniem – dużą podwyżką cen za odpady -zapewniał.

Wójt zastrzegł jednak, że gmina ma w ZZO zbyt mało udziałów, żeby mieć istotny wpływ na decyzje.

– Trzeba tu patrzeć na Żary i Żagań – argumentował L. Mrożek.

Swoją opinię w tej sprawie wyraził Patryk Faliński, wiceburmistrz Żar, podczas ostatniej sesji Rady Miasta.

– Zrozumiałe jest, że spółka szuka nowych rozwiązań. Uważam, że przed rozpoczęciem formalnych procedur muszą być przeprowadzone konsultacje społeczne. Bo najpierw trzeba odpowiedzieć na pytania społeczeństwa i przekonać mieszkańców do tego pomysłu – mówił P. Faliński.

-Mając świadomość, iż planowana inwestycja spełnia wszelkie wymagania dotyczące bezpieczeństwa i oddziaływania na środowisko jestem za stworzeniem nowoczesnej instalacji do termicznego przetwarzania odpadów-dodaje Andrzej Katarzyniec, burmistrz Żagania.

Podobne stanowisko przedstawia wójt gminy Żagań.

– Jestem jak najbardziej za, pod warunkiem, że zostaną spełnione wszystkie niezbędne warunki techniczne, żeby całość była bezpieczna. Produkujemy coraz więcej śmieci i musimy poszukiwać rozwiązań na to, by sobie z nimi radzić – skomentował Leszek Ochrymczuk, wójt gminy Żagań.

– My na razie czekamy na spotkanie z wójtem, L. Mrożkiem 28 grudnia – kończy J. Bronowicz.

Napisz komentarz »