REKLAMA

Gospodarka

Ścieki dopłynęły do sądu

Opublikowano 23 grudnia 2021, autor: bj

Konflikt o ścieki w Mirostowicach Dolnych i Grabiku rozstrzygnąć próbuje poznański sąd. Chodzi o stawkę, która na wsiach jest ponad trzykrotnie większa niż w mieście.

Proces pomiędzy Zakładem Wodociągów i Kanalizacji a Urzędem Gminy w Żarach ruszył w październiku. We wtorek, 21.12., odbyła się druga rozprawa w Sądzie Okręgowym w Poznaniu.

Przypomnijmy. Do sądu z pozwem o kasę poszedł ZWiK. Chodzi o 160 tys. zł, czyli pieniądze wynikające z faktur wystawionych dla gminy we wrześniu i październiku 2019 r.

Natomiast sam spór trwa już od lipca 2018 r. Wtedy to ZWiK ustalił drakońską podwyżkę opłaty za ścieki z 8,37 zł do prawie 29 zł za metr sześcienny ścieków dla mieszkańców Grabika i Mirostowic Dolnych. Ci ostatni, a także wójt zaprotestowali. Tym bardziej, że dla mieszkańców Żar stawka miała wynosić zaledwie 8,43 zł. Tymczasem kanalizacja była wspólną inwestycją miasta i gminy, więc i opłaty miały być takie same.

Mieszkańcy obu wsi złożyli w gminie wypowiedzenia umów na odbiór ścieków i zwrócili się do ZWiK o zawarcie umów z taką samą opłatą, jaka obowiązuje w Żarach. Ówczesny prezes odmówił wszystkim i przekazał sprawę do Wód Polskich. Mieszkańcy zrobili to samo.

Odmowa prezesa sprawiła, że mieszkańcy nie mieli komu płacić za ścieki. A ZWiK, który ścieki odbierał, twierdził, że zaległości rosną i będzie się ich domagał w sądzie od gminy.W tej chwili mieszkańcy wpłacają pieniądze do ZWiK – każdy za 3 kubiki. Według miejskiej stawki. To zaliczki, które mają zostać rozliczone po ostatecznej decyzji Wód Polskich, jaka taryfa będzie obowiązywać. Tymczasem gmina jest cały czas obciążana przez ZWiK fakturami na 29 zł za metr sześcienny

Cena miała być taka sama

We wtorek w charakterze świadków zeznania złożyli Barbara Karpowicz, skarbnik gminy, Edyta Ciecierska, sekretarz gminy, Piotr Dziok, kierownik referatu inwestycji i Maciej Szafrański, szef społecznego komitetu mieszkańców „Nie dla ceny ścieków”.

B. Karpowicz wyjaśniała przed sądem sprawę podatku od nieruchomości, który za budowlę, czyli kanalizacyjną rurę poprowadzoną przez teren gminy, płaci ZWiK. Chodzi o ponad 500 tys. zł. Tłumaczyła, że gmina nie może zwolnić z jego opłacania tylko ZWiK-u, bo wówczas musiałaby takiej ulgi udzielić wszystkim podmiotom, a to wiązałoby się z wielkimi stratami dla budżetu.

Sekretarz mówiła o tym, że celem aglomeracji (Żary oraz Grabik i Mirostwice Dolne), która powstała na potrzeby bulwowy kanalizacji, było zaspokojenie potrzeb mieszkańców i miasta, i gminy. Dlatego opłaty miały być takie same.

P. Dziok z kolei tłumaczył, że gmina nie ma własnej kanalizacji, dlatego nie może rozliczać mieszkańców.

M. Szafrański, mieszkaniec Mirostowic Dolnych, wprost przed sądem powiedział, że czuje się oszukany, bo zapewnienia ze strony ZWiK i władz miasta były takie, że opłata będzie taka sama.

Ze strony ZWiK przesłuchiwana przez sąd była księgowa i inkasent, który spisuje liczniki.

Prezes zawiedziony

– Jestem zawiedziony, bo zbyt dużo w sprawie do przodu się nie posunęło. Sędzia ma powołać biegłego księgowego, który zna się na sprawach wodno-kanalizacyjnych. Wkrótce zapewne zawita do spółki i będzie żądał dokumentów – mówi Marek Goraj, prezes ZWiK. Zdania nie zmienia. – Ścieki są odbierane, więc pieniądze się należą.

– My chcemy powołać na świadka byłego burmistrza Żar, Wacława Maciuszonka. Już zapowiedział, że się zgodzi. Do tego zrobimy stenogram z sesji, na której burmistrz mówił, że choćby miasto musiało dokładać, to będzie stawka ok. 8 zł. Co z tego wyszło, wszyscy wiemy-mówi Leszek Mrożek, wójt gminy Żar,

Termin następnej rozprawy zostanie wyznaczona po tym, jak  opinia biegłego dotrze do sądu.

komentarz »
  1. Władek 7 stycznia 2022 10:53 - Odpowiedź

    Żenujący jest fakt, że pewne osoby deklarowały publicznie na zebraniach jednakową stawkę, którą później zmieniły.
    Właściciel spółki też ponosi odpowiedzialność za ten konflikt i nie dotrzymanie słowa danego mieszkańcom Gminy przez osoby odpowiedzialne w spółce.
    Biegli Sądowi w Polsce chyba mogą wszystko i nie ponoszą żadnej odpowiedzialnośći za wydane opinie.

Napisz komentarz »