REKLAMA

Samorząd

Jak burmistrz wyciął radnego

Opublikowano 17 grudnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Jak bardzo burmistrz Szprotawy Mirosław Gąsik musi nie lubić byłego wiceburmistrza Pawła Chylaka, skoro nawet wycina go ze wspólnych zdjęć!

Gąsik wraz z Chylakiem uczestniczyli w Spotkaniach Trzech Pokoleń z Kulturą Łemkowską, w Przemkowie. Relację z tego wydarzenia zamieścił na swoim portalu lokalny tygodnik. Na jednym z zdjęć widać siedzącego w pierwszym rzędzie burmistrza Szprotawy, Mirosława Gąsika a obok niego – radnego powiatu żagańskiego i byłego wiceburmistrza Szprotawy, Pawła Chylaka. Zdjęcia dziennikarki  „Tygodnika” dumny burmistrz umieścił na miejskim facebooku. Z mała różnicą – z wyciętym P.Chylakiem.

Zażenowanie i śmiech

Radny P. Chylak jest mocno zdziwiony kreatywnością urzędników Ratusza. Ogłosił nawet quiz pod hasłem „Znajdź różnicę” pomiędzy zdjęciem na profilu gazety i tym na facebooku Urzędu Miasta Szprotawa.

– Z jednej strony chciało mi się śmiać, z drugiej poczułem lekkie zażenowanie. W spotkaniach uczestniczyłem przecież jako radny powiatu – mówi P. Chylak. – Dzwoniłem do autorki zdjęcia pytając, czy  wie o skadrowaniu jej zdjęć. Okazało się, że nikt z Urzędu Miasta nawet nie pytał jej o zgodę na udostępnienie fotek. Odparła, że na pewno skontaktuje się z burmistrzem, aby wyjaśnić tę żenującą sprawę.

Przedświąteczny cud

Po interwencji Chylaka, 10 grudnia skadrowane zdjęcie… zniknęło z portalu Urzędu Miasta. Radny nie odpuścił. Wystosował pismo do burmistrza, z pytaniami, dlaczego został wykadrowany z fotki i dlaczego po edycji artykułu, zniknęła ona z postu.

Nie był przedstawicielem organu

Dlaczego tak się stało, elegancko potrafi wytłumaczyć urzędnik burmistrza. – Przedmiotowy post informował o uczestnictwie przedstawiciela Szprotawy w wydarzeniu kulturalnym w Przemkowie – tłumaczy Maciej Boryna z wydziału przedsiębiorczości, promocji i turystyki w szprotawskim magistracie. –  Pan Chylak nie był ani przedstawicielem organu gminy, ani nie posiadaliśmy zgody na publikację jego wizerunku.

Pomyłka

Całą sprawą zdziwiona jest też autorka zdjęcia Grażyna Szyszka. – Po sygnale od pana Pawła, zadzwoniłam do burmistrza Szprotawy. Kajał się i tłumaczył pomyłką – mówi.-  Jasno powiedziałam, że zgodnie z prawem prasowym, bez zgody autora  nie może publikować ani tym bardziej kadrować zdjęć na jakiejkolwiek stronie.  Usłyszałam przeprosiny i na tym sprawę zakończyliśmy.

Napisz komentarz »