REKLAMA

Wasze sprawy

Chcą czuć się bezpiecznie

Opublikowano 17 grudnia 2021, autor: jb

Pięć lamp na drodze w Rudawicy (gmina Żagań) nie działa od lipca. – Rozumiemy, że na naprawę czeka się miesiąc czy dwa, ale nie pół roku – żalą się mieszkańcy.

Chodzi o pięć lamp na wyjeździe ze wsi w stronę Szprotawy. Światła nie ma od mostu na zakręcie do końca wsi. Są tam trzy domy przy głównej drodze i jeden kawałek dalej.

– Lampy zgasły w lipcu. Dzwoniłam do energetyki, ale usłyszałam, że awarię należy teraz najpierw zgłaszać w gminie. Poinformowałam sołtysa. Pod koniec listopada usłyszałam, że na naprawę nie ma już w tym roku pieniędzy – mówi pani Katarzyna.I byłaby się z tym pogodziła, jak przyznaje, gdyby nie to, że przeczytała w „Regionalnej” o podwyżkach dla wójta i radnych. Zdenerwowała się. – Na to pieniądze się znalazły! Czara goryczy przelała się, gdy wracałam samochodem do domu o 21:30. Na ulicy było zupełnie ciemno. Skręciłam w bramę na własne podwórko i  dopiero wtedy zauważyłam, że stoi w niej mężczyzna. Był nietrzeźwy, od tragedii było o krok. Tak dłużej być nie może! – dodaje.

– Wiemy, że mieszkamy już na końcu wsi. Tu są dosłownie trzy domy przy głównej ulicy, czwarty trochę dalej. Ale nie ma tu nawet chodnika, ciężko pójść choćby do sklepu. O spacerze z psem nie wspominając – dodaje pani Emilia.

– Awaria to jest normalna rzecz. Można czekać na naprawę miesiąc, dwa, ale pół roku to już przesada – mówią mieszkanki.

– Może to i koniec wsi, ale nadal jest to droga publiczna, my płacimy podatki i chcemy się czuć bezpiecznie. Widać, że dużo rzeczy w gminie się dzieje, prowadzone są różne inwestycje, są imprezy, chcielibyśmy, żeby nas tutaj też zauważono – dodaje pani Katarzyna.

We wsi w grudniu oświetlenie ulic włączane jest od około godz. 15:40.

O interwencję prosimy w Urzędzie Gminy.

– Mieliśmy zgłoszenie, ale dotyczące całej Rudawicy i pobliskiego Trzebowa. Enea tłumaczyła to problemami technicznymi związanymi z awarią sieci przesyłowej. Z naprawą walczyli kilka tygodni. Jeszcze w listopadzie otrzymałem informację, że awaria została w całości usunięta – mówi wójt Leszek Ochrymczuk. I zapewnia: – Sprawdzimy, co się dzieje i sprawę wyjaśnimy. To nie jest kwestia pieniędzy. Bo jeżeli jest to uszkodzenie w związku z pracą innych firm, to i tak nie płaci za to gmina. Postaramy się jak najszybciej, nie licząc w tygodniach, tylko w dniach, żeby to światło tam ponownie świeciło – obiecuje.

Sprawdzimy.

Napisz komentarz »