REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Mandaty za maseczki

Opublikowano 10 grudnia 2021, autor: jb

Policja coraz częściej i wnikliwiej kontroluje, czy nosimy maseczki, szczególnie w marketach.

Maseczkę trzeba mieć i to nałożoną tak, by zasłaniała usta i nos. Nie można jej nosić spuszczonej na brodę. Za brak maseczki lub źle nałożoną można otrzymać mandat w wysokości od 50 do 500 zł. Policja szczególnie sprawdza klientów marketów.

– To nie są specjalne akcje, naloty,  ale policjanci mają takie zadania. Na ten moment kontrolujemy przeważnie markety, bo jest tam najwięcej osób. Nie zdarzyło się w ostatnim czasie, by ktoś dzwonił z informacją, że w konkretnym miejscu jest dużo ludzi bez maseczek – mówi st. sierż. Arkadiusz Szlachetko, oficer prasowy KPP w Żaganiu.

W powiecie żagańskim o prowadzonych kontrolach przekonali się m.in. klienci sklepów Kaufland, Lidl czy Dino.

– Od 29 listopda do 6 grudnia w trakcie kontroli policjanci ujawnili 104 przypadki nieprzestrzegania obowiązku zasłaniania ust i nosa. 89 osób zostało pouczonych, 7 ukarano mandatem, a w przypadku 8 osób skierowano wnioski o ukaranie do sądu – wymienia A. Szlachetko. – Nie chodzi o to, żeby wystawiać mandaty za wszelką cenę. W zdecydowanej większości policjanci dają pouczenia. 

Policjanci na kontrole jeżdżą nie tylko „z urzędu”. Reagują też na zgłoszenia.

– Mieliśmy zgłoszenia dotyczące braku maseczek w miejscach publicznych i wtedy policjanci zawsze reagują i jadą na kontrolę. Oczywiście sami też prowadzimy kontrole w sklepach. W grudniu ruszyły kontrole w marketach, które prowadzimy razem z funkcjonariuszami Straży Miejskiej. Zdarzyły się nawet mandaty dla personelu sklepu, jeżeli odmawiali założenia maseczki – dodaje kom. Aneta Berestecka, oficer prasowy KPP w Żarach.

 

Sprawdzą personel

Kontrole prowadzą także pracownicy powiatowych sanepidów, a Wojewódzka Stacja Sanitarno -Epidemiologiczna zleca kontrole w wyznaczonych placówkach. Szczególnie podczas planowanych kontroli, pracownicy sanepidu akcję prowadzą razem z policją. Policjanci wtedy odpowiadają za kontrolę maseczek wśród klientów. Do zadań pracowników sanepidu należy kontrola maseczek u personelu, dostępności środków dezynfekcyjnych i tego, czy przestrzegany jest limit osób, które mogą być jednocześnie w sklepie.

 

Sprawdzą kwarantannę

Każda osoba, u której zostaje potwierdzony covid, musi poddać się izolacji. Obowiązek kwarantanny często mają osoby, które miały kontakt z kimś zakażonym. Podczas rozmowy z pracownikiem sanepidu, musimy podać, pod jakim adresem spędzamy kwarantannę. Do zadań policji nadal należy kontrola, czy osoby z takim obowiązkiem faktycznie tam przebywają.

– Dzisiaj obowiązkiem jest zainstalowanie aplikacji w telefonie, która pozwala określić, gdzie spędzamy kwarantannę. Wiemy jednak, że szczególnie osoby starsze często nie potrafią obsłużyć takiego systemu. Z takimi osobami kontaktują się policjanci. Dziennie średnio jest 700-800 osób sprawdzanych przez nas fizycznie. Czasami jest to po kilka osób pod jednym adresem, gdy choruje cała rodzina, ale i tak to jest bardzo dużo – mówi A. Szlachetko.

– Oczywiście, zdarzyły się już sytuacje, gdy osoba z obowiązkiem kwarantanny była na przykład na zakupach w sklepie albo wyszła po prostu na spacer z psem – dodaje A. Berestecka.

Za złamanie zasad kwarantanny grozi nawet 30 tys. zł grzywny.

Napisz komentarz »