REKLAMA

Samorząd

Burmistrz na wokandzie

Opublikowano 10 grudnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Kolejnych pięciu świadków przesłuchał żagański sąd w sprawie oskarżonego o łapówkarstwo burmistrza Szprotawy, Mirosława Gąsika.

Na wtorkowej wokandzie (7 grudnia) zeznawali m.in. Sylwester Michalak, radny powiatowy, Barbara Wierzbicka, urzędniczka szprotawskiego magistratu odpowiedzialna za unijne fundusze i środki pomocowe, notariusz, jeden ze szprotawskich przedsiębiorców, a także Andrzej Skibiński, radca prawny, który był obecny przy zatrzymaniu burmistrza w Ratuszu.   Na wniosek oskarżonego burmistrza, sprawa została wyłączona z jawności. Kolejną rozprawę sędzia Agnieszka Królewicz-Kniat wyznaczyła na 17 lutego przyszłego roku. 

– To będzie ostatnia wokanda, na której zostaną przesłuchani świadkowie – mówi sędzia. – Kolejnym krokiem będzie odsłuchanie materiałów niejawnych funkcjonariuszy Centralnego Bura Antykorupcyjnego.

Jak ustaliliśmy, na ostatniej wokandzie z udziałem świadków, jakich powołał na swoją obronę burmistrz Gąsik, zeznawać będą kolejni urzędnicy szprotawskiego magistratu, m.in. Maciej Boryna, a także były radny miejski i powiatowy, Tadeusz Kosmatka. 

Nagrania rozmów CBA z burmistrzem i księdzem Ryszardem Sz., który wedle śledczych miał reprezentować Gąsika, zostaną odsłuchane w Sądzie Okręgowym, ze względu na pandemię i zbyt małe pomieszczenie kancelarii tajnej, jakim dysponuje żagański Sąd Rejonowy.  Odsłuchanie nagrań będzie kluczowe w sprawie. Nagrania to efekt akcji agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dodajmy, że sprawa ciągnie się od października 2019 roku, gdy burmistrz Gąsik został wyprowadzony w kajdankach z Ratusza. Według śledczych, Gąsika miał wsypać proboszcz Ryszard Sz., jego domniemany przedstawiciel w rozmowach dotyczących zakupu gruntów w strefie. Podający się za inwestora agent CBA nagrał rozmowę z proboszczem, który w zamian za 500 tys. zł łapówki miał obiecać załatwienie zakupu po korzystnej cenie. Łapówkę ksiądz miał odebrać w recepcji hotelu. Gdy wyszedł z gotówką, na gorącym uczynku ujęli go agenci CBA. Ksiądz i M. Gąsik zostali zatrzymani. Burmistrz opuścił areszt dopiero po 9 miesiącach, po wpłaceniu 100 tys. zł kaucji. Grozi 12 lat pozbawienia wolności. M. Gąsik zarzeka się, że padł ofiarą pomówienia księdza oraz politycznej walki o władzę. Procesu nie dożył ksiądz, który zmarł w grudniu ubiegłego roku, zanim ruszył proces. 

Napisz komentarz »