REKLAMA

Samorząd

Burmistrz czy modelka?

Opublikowano 10 grudnia 2021, autor: nk

Danuta Madej, burmistrz Żar, nie uczestniczyła w kolejnym spotkaniu z pracownikami w sprawie podwyżek. W tym czasie wolała robić zdjęcia i rozmawiać pod żarską choinką.

– Widać dla pani burmistrz są sprawy ważne i ważniejsze – komentuje Iwona Adamowicz, szefowa NSZZ Solidarność w żarskim Ratuszu.

W środę (8.12) do żarskiego Urzędu Miasta specjalnie przyjechał Roman Rutkowski, mediator wyznaczony przez ministerstwo, który ma pomóc zakończyć spór zbiorowy w Ratuszu. Burmistrz Żar na spotkanie nie przyszła. Gdy rozpoczynały się bardzo ważne z punktu widzenia pracowników mediacje, burmistrz fotografowała się i rozmawiała pod choinką przed Ratuszem. Wygląda na to, że pozowanie do zdjęć to ważna część pracy pani burmistrz. W mikołajki chętnie uśmiechała się do zdjęć przy przekazywaniu prezentów dla różnych instytucji. Znalazła także czas, żeby zrobić sobie zdjęcie z Mikołajem, który przyszedł do Ratusza. Od mniej przyjemnych spraw pani burmistrz ma przecież ludzi.

Delegaci

Podczas negocjacji płacowych panią burmistrz reprezentowały Olga Boryń, sekretarz, Joanna Wojak, skarbnik oraz Karolina Kaczmarska, radca prawny. W imieniu urzędników do mediacji zasiedli Iwona Adamowicz i Piotr Dewald ze związków zawodowych działających w Ratuszu oraz Bogusław Motowidełko, szef NSZZ Solidarność w województwie lubuskim. Pracownicy domagają się podwyżki pensji o 750 zł brutto, a burmistrz zgadza się zwiększyć ich pensje o 500 zł.

Nic nowego

– Nie było żadnej nowej propozycji ze strony pani burmistrz, dlatego rozmowy nie przyniosły nic nowego. Umówiliśmy się na 16 grudnia na kolejne spotkanie – dodaje I. Adamowicz.

D. Madej o podwyżkę swojej pensji nie musi się martwić. Na listopadowej sesji radni podjęli decyzję, żeby jej wynagrodzenie wzrosło o 5 tys. 575 tys. zł. Obecnie pani burmistrz zarabia 16 tys. 195 zł. Do tego zgarnie wyrównanie pensji od sierpnia w wysokości 22 tys. 300 zł.

Napisz komentarz »