REKLAMA

Sport

Galaktyczna Astra i rozbity Sobieski

Opublikowano 10 grudnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy siatkarze nie dali rady Astrze Nowa Sól. Przegrali 0:3, choć w pierwszym secie długo byli równorzędnym przeciwnikiem dla kandydata do awansu do I ligi.

Nowosolskie „Koliberki” są rewelacją rozgrywek. W tabeli zajmują drugie miejsce, zaliczyli tylko jedną porażkę. Ich celem jest awans do I ligi. Do Żagania przyjechali po trzy punkty. Zupełnie inne nastroje panują w żagańskim obozie. Zdziesiątkowany zespół przystąpił do sobotniego meczu (4.12.) z Astrą bez swojego trenera, który ma problemy zdrowotne. W Sobieskim nadal nie ma jej podstawowych zawodników: Bartosza Odwarznego oraz Piotra Jedlińskiego, którzy odbywają służbę przy granicy z Białorusią. Ponadto, klub rozwiązał umowę ze słabo spisującym się Wojciechem Kwietniem, a Patryk Kozdroń podjął studia. Mimo tych problemów, „wojskowi” postawili się nowosolanom w pierwszym secie. Długo trwała walka punkt za punkt, a gdy Astra odskoczyła na kilka oczek, Sobieski ambitnie ją gonił. W ostatnich minutach tej odsłony dobry epizod zaliczył duet Witkiewicz – Jurkojć. Skuteczny atak tego pierwszego przypieczętował zwycięstwo Astry 25:22. Drugi set to bezdyskusyjna dominacja gości, którzy roznieśli „wojskowych”, wygrywając do 16. W ataku nie do zatrzymania byli: Marcin Brzeziński oraz Bartosz Kowalczyk. W trzecim gra Sobieskiego nie wyglądała dużo lepiej. Zdziesiątkowani i podłamani „wojskowi” ulegli w nim do 19. MVP meczu został rozgrywający Astry, Mateusz Ruciński, który w przeszłości bronił barw Sobieskiego. Dodajmy, że w zespole „Koliberków” pierwsze skrzypce odgrywał również inny były gracz WKS-u, 37-letni weteran siatkarskich boisk, rozgrywający Łukasz Jurkojć.  

Sobieski w rozsypce, Astra w natarciu

Pod nieobecność Krzysztofa Dobka, żagańskich siatkarzy poprowadził Artur Chaberski.

– Jesteśmy w rozsypce. Zagraliśmy bez kilku podstawowych zawodników, przez służbę w wojsku większość chłopaków nie trenuje regularnie – mówi A. Chaberski. – Próbujemy walczyć  tym, co mamy. W tym sezonie zmieniliśmy już priorytet z walki o czub tabeli na walkę o zachowanie II ligi. I tego musimy się trzymać. Z Astrą ambitnie walczyliśmy w pierwszym secie. Doszliśmy do remisu 22:22, ale nie daliśmy rady przełamać nowosolan. Potem już szybko poszło. Próbowałem zmian w grze i rotacji, ale nie dało to efektu. Astra jest głównym kandydatem do awansu i dziś pokazała to na parkiecie.

– Jestem bardzo zadowolony z postawy mojego zespołu. Utrzymujemy koncentrację w taktyce, robimy coraz mniej błędów w strukturze systemu gry. Żagań postawił się zdecydowanie presyjną zagrywką w pierwszym secie. Wytrzymaliśmy ją. Utrzymaliśmy swoje tempo gry do końca. Jesteśmy szczęśliwi, że wywozimy trzy punkty z Żagania – ocenił trener Astry, Norbert Śron.

WKS Sobieski Arena Żagań – MKST Astra Nowa Sól 0:3 (22:25, 16:25, 19:25)

WKS: Sajdak, Goltz, Mańko, Kłysz, Kołodziejczyk, Gajowczyk, Kulczycki (libero) oraz Kozieł, Głowacki, Kleinschmidt, Talkowski, Zasłonka

MKST: Nożewski, Ruciński, Kowalczyk, Brzeziński, Pizuński, Foltynowicz oraz Witkiewicz, Polus, Janus, Jurkojć, Czyrniański

Napisz komentarz »