REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Ukradli pieniądze choremu dziecku

Opublikowano 03 grudnia 2021, autor: mk

Samuel Niedziałkowski ma tylko dwa lata, a musi walczyć o życie i zdrowie. Podły złodziej ukradł z piekarni puszkę z pieniędzmi na jego leczenie.

Jak bardzo trzeba być bezdusznym, by zrobić coś tak podłego!? Samuel zmaga się z chorobami, z którymi będzie musiał się mierzyć przez całe życia, a ktoś ukradł puszkę, do której klienci piekarni przy ulicy Ratuszowej w Żarach wrzucali pieniądze na jego leczenie i rehabilitację.

Złodziej bez sumienia

Puszka stała w piekarni „Artes” przy ulicy Ratuszowej 4.

– Ktoś ją musiał zabrać między godziną 14 a 16 – opowiada Danuta Dzienowagis, sprzedawczyni. – Wykorzystał moment, gdy stało się plecami do lady albo myło blachy na zapleczu. Strasznie mi jest przykro, do tej pory włosy mi się na rękach jeżą, jak o tym pomyślę. Tyle namawiałam ludzi, że to takie słodkie dziecko. I wrzucali, po 5 zł, po 10 zł. Jeszcze niedawno mówiłam do koleżanki, że trzeba będzie zadzwonić po nową puszkę, bo ta już prawie pełna była – opowiada ekspedientka.

W puszce było na pewno kilkaset złotych.

– Mamy blisko do Podwala. Co rusz przychodzą panowie prosić o bułkę. Któryś musiał skorzystać z okazji, bo puszka nie była przymocowana. Nikt nie pomyślał, że ktoś dziecko okradnie, a niestety nie mamy kamery, żeby sprawdzić kto to zrobił – mówi D. Dzienowagis.

Nie ma większej podłości

Pieniądze z puszki miały być przeznaczone na leczenie Samuela.

– To się w głowie nie mieści, żeby okradać chore dziecko! – komentuje Daniel Niedziałkowski, tata chłopca. – Ale niech będzie na zdrowie temu człowiekowi. Mam tylko nadzieję, że to poszło na jedzenie, a nie na alkohol. Ale mimo wszystko uważam, że nie ma większej podłości niż okradać chore.

Samuel urodził się w 24 tygodniu ciąży.

– Pod koniec października synek skończył 2 lata, ale to tylko dlatego, że jest wcześniakiem, normalnie urodziny powinien mieć na początku marca, czyli dopiero za 3 miesiące. Przez kilka miesięcy musieliśmy walczyć o jego życie. Przez pierwsze pięć mieszkaliśmy na oddziale intensywnej terapii, potem udało nam się wrócić do domu, jednak Samuel zachorował na sepsę. Wtedy zrozumieliśmy, że nasz synek nigdy nie będzie mieć normalnego życia – mówi D. Niedziałkowski.

Samuel cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, jest niewidomy i nie chodzi.

– Ma także czterokończynowe porażenie razem z porażeniem mózgowym, co skazuje go na wózek inwalidzki. Ciągle go rehabilitujemy, bo bez tego nie ma szans na lepszą przyszłość. Nie poddajemy się i wydajemy na jego leczenie i rehabilitację każdą złotówkę – mówi D. Niedziałkowski.

Normalne życie

Rodzice robią wszystko, by Samuel miał normalne dzieciństwo.

– Chcielibyśmy, by poszedł do przedszkola. To ważne, by miał szansę dorastać jak wszyscy, choć nie miał tyle szczęścia co inni i urodził się chory – mówi tata chłopca.

Samuel jest objęty opieką fundacji „Siepomaga”. Wpłat na jego rzecz można dokonywać na konto: 60 2490 1028 3587 1000 0010 0453 z dopiskiem Samuel Niedziałkowski. Dla Samuela można też przekazać swój 1% podatku – KRS 0000396361.

– W dniach 17-19 grudnia w żarskim Rynku odbędzie się też kiermasz bożonarodzeniowy, a jedno ze stoisk będzie dla naszego synka. Będzie tam można kupić pyszne ciasta, barszcz, pierogi, pierniczki, bigos i coś ciepłego do picia. Będzie też loteria fantowa – zaprasza D. Niedziałkowski.

Napisz komentarz »