REKLAMA

Samorząd

Dla wójta kasa jest

Opublikowano 03 grudnia 2021, autor: bj

Ponad 6 tys. zł podwyżki dla wójta i wielka niewiadoma dla pracowników. Dostaną wyższe pensje, jeśli wsie zrezygnują z budżetu sołeckiego. Tak w Brodach dzielą kasę na wynagrodzenia.

Do tej pory wójt Ryszard Kowalczuk zarabiał 9 tys. 260 zł. Teraz dostawał będzie niemal 16 tys. zł, a dodatkowo zgarnie wyrównanie od sierpnia. W skład jego wynagrodzenia wejdzie 8 tys. 200 zł płacy podstawowej, 2 tys. 520 zł dodatku funkcyjnego, 30 proc. dodatku specjalnego, do tego dodatek za wieloletnią pracę. Łącznie wypłata wójta kosztować będzie miesięcznie gminę 15 tys. 576 zł.

Na sesji w poniedziałek, 29.11., nikt z radnych nie podniósł ręki przeciw takiej podwyżce. Wstrzymali się Jan Ostapiej i Marek Tracz. Wójt R. Kowalczuk wyszedł tuż przed głosowaniem z sali obrad. W ręku miał telefon.

– To minimum, które i tak narzuca ustawa. Nie mieliśmy innego wyjścia – przekonywał Lech Kossak, przewodniczący Rady Gminy. I zastrzegł przy tym: – My w ogóle w tej chwili nie rozmawiamy o dietach radnych, które są żenująco niskie, bo wynoszą 120 zł za posiedzenie.

Co z pracownikami?

Radni pochylili się natomiast nad wynagrodzeniem urzędników.

– Nie jest to w naszej gestii, ale zaapelowaliśmy o podwyżkę dla pracowników o 30 proc. Na piśmie – tłumaczył M. Tracz.

– To nie było precyzyjne określenie. Przecież urząd to nie tylko jego pracownicy, ale personel niepedagogiczny szkoły, Ośrodka Pomocy Społecznej czy Zakładu Gospodarki Komunalnej – odpowiedział R. Kowalczuk.

– Dla nas to było oczywiste, że chodzi o wszystkich gminnych pracowników – odpierał M. Tracz.

Najwyraźniej pracownicy już nie byli tego tacy pewni. Po zakończeniu sesji pytania w imieniu pracowników OPS zadała kierowniczka.

– Chodziło o to, czy oni również są brani pod uwagę – mówi R. Kowalczuk i zapewnia, że tak.

Tyle tylko, że sprawa podwyżki dla pracowników to na razie pobożne życzenia.

– W projekcie przyszłorocznego budżetu zaplanowaliśmy ok. 500 zł dla pracownika, choć nie będą to dokładnie te same kwoty. Nie bardzo widzę możliwość podniesienia płac aż o 30 proc.  – zastrzega wójt.

– Usłyszeliśmy, że możemy zrezygnować z budżetu sołeckiego, bo to pula 350 tys. zł, która zostanie w kasie gminy. Tyle tylko, że to jedyne pieniądze dla wsi, a one je naprawdę mądrze inwestują i dzięki temu pięknieją – komentuje L. Kossak.

O wynagrodzeniach pracowników radni rozmawiać będą  podczas grudniowych komisji.

Napisz komentarz »