REKLAMA

Sport

Jak nie urok, to przemarsz wojsk

Opublikowano 26 listopada 2021, autor: Piotr Piotrowski

„LZPN. Lubicie zje…ć piłkę nożną!” – taki baner wywiesili żagańscy kibice na sobotnim meczu Czarnych z Ilanką Rzepin (20.11.). To protest wobec decyzji związku, który nie zgodził się na przełożenie czterech ostatnich spotkań rundy jesiennej na wiosnę.

Choć w sobotnim meczu wystąpiło już czterech z ośmiu zawodników Czarnych, którzy jako żołnierze zostali wysłani na wschód, aby bronić granic przed imigrantami, to nie był to ten zespół, który wygrywał u siebie ze wszystkimi jeszcze miesiąc temu. Zarówno Janusz Szkarapat, Dariusz Piechowiak, Łukasz Adamczyk, jak i Krystian Chruścicki zagrali w nim „z marszu”, wracając ze służby na granicy dzień przed meczem i mając rozbrat z piłką przez trzy tygodnie. W tej sytuacji trener żaganian, Artur Sobczyk, ponownie musiał łatać dziury w składzie 16-letnimi juniorami. Ilanka skrzętnie to wykorzystała, choć Czarni mogą mówić o sporym pechu. W pierwszej połowie ich najlepszy strzelec, Błażej Strugaru, miał dwie świetne okazje do zdobycia gola, po podaniach Dariusza Łojko i Zbigniewa Mastalerza. Trzecią, najlepszą zmarnował w 62. minucie, gdy bramkarz Ilanki obronił strzał D. Łojko. Piłka po dobitce B. Strugaru trafiła w słupek. Czarni nie wykorzystali nawet rzutu karnego.

 

Jak pech to pech

Tuż przed końcem meczu, po faulu na Krystianie Chruścickim, sędzia podyktował jedenastkę, której nie wykorzystał Janusz Szkarapat. Za to goście nie marnowali swoich okazji.

– Mieliśmy dwa razy piłkę na 1:0, ale zabrakło zimnej krwi. Potem powinniśmy remisować, ale mój strzał obronił bramkarz gości, a piłka po dobitce Błażeja trafiła w słupek – mówi D. Łojko. – Walczyliśmy dalej, nawet gdy przegrywaliśmy już 0:3. Niestety, krzywdząca decyzja Lubuskiego Związku Piłki Nożnej osłabiła nas nie tylko kadrowo, ale i psychicznie. Nie rozumiem, dlaczego Dolnośląski Związek Piłki Nożnej mógł przełożyć mecze na wiosnę Twardemu Świętoszów, a nasz, lubuski, w analogicznej sytuacji – nie. Przez brak 8 zawodników przegraliśmy wszystkie cztery ostatnie mecze, w których spokojnie moglibyśmy, grając normalnym składem, zdobyć co najmniej 9 punktów.

Upust swojej wściekłości wobec decyzji LZPN-u dali również żagańscy kibice, wywieszając na stadionie dwa banery: „Jesteśmy z Was dumni. Murem za polskim mundurem” oraz „LZPN. Lubicie zje…ć piłkę nożną”. 

– Szkoda, że „władza” nie potrafi zrozumieć, że nasz klub opiera się na żołnierzach zawodowych, którzy pojechali bronić naszej ojczyzny. Te leśne dziadki z betonowego związku podlizują się klubom tylko przed wyborami, gdy potrzebują głosów naszych przedstawicieli, aby dostać posady w zarządzie. Przyjeżdżają wtedy z workami pełnymi piłek i udają, że im zależy na dobru klubu. Będziemy pamiętać decyzję związku w sprawie Czarnych! – kwituje jeden z szalikowców Czarnych.

MKS Czarni Żagań 1957 – Ilanka Rzepin 0:3 (0:1)
bramki: Pawłowski (37. min), Sidorowicz (75. min), Stefanowicz (84. min)
Czarni: Budzyński (od 87. min Góralczyk) – J. Szkarapat, Piechowiak, A. Horodyski – Adamczyk, Ochmański (od 46. min Maniak, od 62. min Chruścicki), Jakubas (od 56. min Kojda), Mastalerz (od 86. min Warchoł), Glanc (od 67. min Irski), Łojko – Strugaru

Napisz komentarz »