REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Nie chcą u nas zostać

Opublikowano 19 listopada 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Przemyt na granicy był, jest i będzie, a najlepiej wiedzą o tym funkcjonariusze Straży Granicznej.

Przez ostatnie tygodnie na granicy polsko-niemieckiej najwięcej pracy funkcjonariusze mieli z próbami nielegalnego przekroczenia granicy przez cudzoziemców pochodzących z bliskiego wschodu. – Wcześniej byli to przede wszystkim obywatele Mołdawii, Gruzji i Ukrainy. – mówi mjr Leszek Onuchowski, komendant Placówki Straży Granicznej w Tuplicach.

Od sierpnia zatrzymani obcokrajowcy to głównie obywatele Syrii, Afganistanu i Jemenu.

– To osoby, które zostały zatrzymane na naszej granicy podczas próby przedostania się do Niemiec. Większość osób została zatrzymana w samochodach osobowych, w grupach po około 5-6 osób. To majętne i wykształcone osoby. Znają języki obce. Mają przy sobie dużą ilość gotówki. Praktycznie wszyscy próbowali przekroczyć granicę samochodami. Według naszych informacji taki wariant dostania się tutaj jest najdroższy. Kosztuje ok.10 tys. dolarów od osoby. Ale nawet ludzie, którzy idą na piechotę, są dobrze ubrani, mają najnowsze telefony oraz sporo pieniędzy. – mówi L. Onuchowski.

Zatrzymani cudzoziemcy trafiają najpierw do placówki SG w Tuplicach.

– Nie spotkaliśmy się z przypadkami agresji ze strony cudzoziemców. Gdy zostają zatrzymani, na kilka godzin trafiają do nas, zanim trafią do ośrodka dla cudzoziemców. Kierowca zamykany jest w w osobnej celi, dzięki czemu nie ma możliwości wpływania na informacje udzielane przez cudzoziemców, czy też ustalania między sobą  wersję zdarzeń – wyjaśnia komendant – Wobec takiej osoby toczy się śledztwo, które nadzoruje prokuratura, ze względu na to, że jest to już sprawa karna. Taki pomocnik, a zazwyczaj są to Ukraińcy, dostaje też 5 letni zakaz wjazdu do Polski oraz innych państw Strefy Schengen i pod konwojem jest odprowadzany do granicy.

Mają dokumenty

– Żadna zatrzymana przez nas osoba, nie posługiwała się fałszywym dokumentem tożsamości. Cudzoziemcy paszporty swoich krajów. Gdy trafiają do naszych ośrodków, mają prawo ubiegania się o prawo pobytu w Polsce, ale nie robią tego. Wśród zatrzymanych przez nas cudzoziemców byli do tej pory głównie młodzi mężczyźni, ale mieliśmy też rodziny z dziećmi. Jedna z nich to właśnie ta grupa, która granicę próbowała przekroczyć pieszo w okolicach Marianki w gminie Brody. – wyjaśnia L. Onuchowski.

Będą pilnować tutaj

Granicy polsko-białoruskiej pilnują już nie tylko pogranicznicy, ale także policjanci i wojsko.

– Z naszej jednostki, nikt nie pojechał na wschód. Realizujemy postawione przez nami zadania na naszym odcinku granicy, zwłaszcza, że w dalszym ciągu obserwujemy wzrost prób przekroczenia granicy w nielegalny sposób. Granica z Niemcami jest granicą wewnętrzną Schengen oznacza to, że jej przekraczanie jest możliwie w każdym miejscu i o każdym czasie. Jeżeli będzie potrzeba przywrócenia tymczasowej kontroli granicznej to będziemy ją realizować, nie słyszałem jednak o zamknięciu granicy z Niemcami  – mówi L. Onuchowski.

Napisz komentarz »