REKLAMA

Samorząd

Podwyżki w zamian za zwolnienia?

Opublikowano 19 listopada 2021, autor: bj

Związki zawodowe w żarskim Starostwie Powiatowym żądają podwyżek dla wszystkich pracowników – zarówno urzędu, jak i instytucji, które podlegają powiatowi, czyli szkół, domów pomocy społecznej, domów dziecka, urzędu pracy. Domagają się po 644 zł dla każdego. Starosta zapowiada, że być może trzeba będzie jednych zwolnić, by drugim dać większą kasę.

Ze starostą negocjuje NSZZ Solidarność.

– Starosta zaproponował podwyżki w wysokości 210 zł do pensji zasadniczej. My 644 zł netto. Kolejna runda rozmów odbędzie się w piątek, 19.11. Jeszcze nie w ramach sporu zbiorowego, o co my sami wnioskowaliśmy – informuje Bogusław Motowidełko, przewodniczący zarządu regionu zielonogórskiej „Solidarności”. – Chodzi o to, żeby uniknąć tego, co stało się w Urzędzie Miasta w Żarach albo w zielonogórskim Starostwie Powiatowym, gdzie mamy wielozakładowy spór. Chcemy, by negocjacje w dobrej wierze toczyły się dalej. Ale nie będą łatwe, bo różnica pomiędzy kwotami jest dość duża – zastrzega.

Oprócz sporu w Urzędzie Miasta w Żarach, spór zbiorowy jest już natomiast w domach dziecka w Żarach.

– Są też podobne oczekiwania pracowników w Powiatowym Urzędzie Pracy i w DPS w Lubsku,  gdzie też mamy organizacje związkowe NSZZ „Solidarność”- dopowiada B. Motowidełko.

Jednym podwyżkę, drugim wymówienie

Z przebiegu rozmów zadowolony nie jest starosta.

– To nie były łatwe rozmowy. Bo trudno znaleźć wspólny język, gdy mówimy, że budżet to ściśle określona kwota, a w odpowiedzi słyszymy, że ich to nie interesuje. Przecież musimy brać pod uwagę realne możliwości finansowe jednostki. Budżet nie jest z gumy – komentuje starosta Józef Radzion.

Tłumaczy, że planowana w przyszłym roku podwyżka w wysokości 210 zł już spowoduje wzrost kosztów o 1 mln 662 tys. zł.

– W starostwie i instytucjach powiatowych mamy ponad 508 etatów. Liczymy wszystkich, bo podwyżki będą wszędzie, nie tylko tam, gdzie jest Solidarność – tłumaczy starosta.

Chodzi o wszystkie szkoły ponadpodstawowe i specjalne, domy pomocy społecznej, domy dziecka, PCPR, Zespół Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych i PUP.

Starosta wylicza: – Gdyby to miałoby być np. 500 zł podwyżki, to wzrost wynagrodzeń kosztowałby niemal 4 mln zł. A my przecież tylko do oświaty dokładamy 10 mln zł. Trzy czwarte budżetu to wydatki bieżące. A przecież im są wyższe, tym mniej jest pieniędzy na inwestycje.

Dlatego starosta przymierza się do audytu.

– Zrobimy analizę etatów i przyjrzymy się ewentualnej możliwości redukcji, czy można dociążyć jakieś stanowiska, które pozostaną. Takie ruchy są zawsze bolesne i od takich decyzji uciekam, ale jeśli nie ma się środków, to wtedy trzeba szukać oszczędności na sprawach płacowych – kończy J. Radzion.

Zapowiedziami starosty Solidarność jest oburzona.

– Nie mając prawie nic do zaproponowania, starosta próbuje wystraszyć pracowników, zapowiadając zwolnienia i przeprowadzenie audytu. Ciekawe, czy na audyt przeznaczy finanse publiczne starostwa, czyli mieszkańców powiatu? Ciekawe, skąd weźmie spore pieniądze na odprawy dla zwalnianych pracowników. Solidarność zawsze broni pracowników przed agresywnymi działaniami, a w szczególności przed zwolnieniami. Informuję, że w związku z zaistniałą sytuacją w regionie i niektórych samorządach np. niepodjęciem przez starostę zielonogórskiego rokowań (w ramach sporu wielozakładowego) oraz zapowiedzią starosty żarskiego zwolnień w Starostwie podczas prowadzonych negocjacji, w sprawie podwyżek płac od 17.11. odbywają się zebrania z przewodniczącymi naszych organizacji celem omówienia i powołania Regionalnego Sztabu Strajkowego-25.11.odbędzie się ono w Żarach -komentuje B. Motowidełko.

Kto chce kogo zwolnić

Pracownicy dostali od starosty komunikat.

– W komunikacie jest informacja, że to strona związkowa zaproponowała redukcję etatów. Podpisali się pond nim starosta i wicestarosta. Brak jest dokładnego określenia, o jaki związek chodzi. Być może rozmawiali z innymi związkami i to oni to zaproponowali. Z naszej strony takiego komunikatu nie było. Absolutnie to dementujemy. Tymczasowa Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność będzie bronić każdego pracownika, który się do nas zwróci – zapewnia Joanna Werstler-Wojtaszek, przewodnicząca Tymczasowej Komisji Zakładowej.

W Starostwie Powiatowym J. Werstler-Wojtaszek zajmuje się obsługą nieruchomości po byłych przejściach granicznych na dawnym terminalu w Olszynie. Za rok powiat będzie mógł sprzedać te nieruchomości. Minie wówczas 10 lat, odkąd terminal został przekazany starostwu. Gdyby do sprzedaży doszło, w najlepszym razie musiałaby się liczyć z przeniesieniem na inne stanowisko. Pojawiły się komentarze, że J. Werstler-Wojtaszek chciała się sama zabezpieczyć na taką ewentualność, bo jako przewodnicząca związku zawodowego podlega ochronie przed zwolnieniem.

– To pracownicy do mnie przyszli i poprosili, żebym ich reprezentowała. Nie ja zabiegałam o powołanie związku, tylko pracownicy starostwa. Zaufali i poprosili, żebym ich reprezentowała w negocjacjach z pracodawcą – komentuje.

– Podczas poniedziałkowego spotkania pojawiło się sformułowanie, że  starosta nie zaproponował żadnej reorganizacji ani redukcji. Ale redukcji czego? Placówki oświatowe mamy zamykać? Na pewno będziemy kontynuować rozmowy – informuje starosta.

W Starostwie Powiatowym pracuje 97 osób. Po już zaplanowanej podwyżce średnio zarabiać będą po 4 tys. 28 zł netto.

Dziś, w piątek, 19.11., rusza kolejna tura rozmów.

Napisz komentarz »