REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Ani jednej więcej

Opublikowano 19 listopada 2021, autor: jb

W ogólnopolskiej akcji #AniJednejWięcej wzięli udział także mieszkańcy Żagania.

Chodzi o protesty po śmierci 30-letniej Izy z Pszczyny. Ich uczestnicy zwracają uwagę, że z obawy przez prawnymi konsekwencjami, lekarze nie zdecydowali się na przerwanie ciąży, która zagrażała życiu kobiety.

W Żaganiu mieszkańcy zebrali się w sobotę (13.11.) przy ul. Żarskiej, ze zniczami, zdjęciami Izy i transparentami, po czym w milczeniu przeszli pod Urząd Miasta. Eskortowała ich policja i strażnicy miejscy.

Jedną z organizatorek marszu była Renata Stachura.

– Sama trzy miesiące temu zostałam babcią. Prawie dwa dni stałam pod szpitalem, pomimo że nie było komplikacji. Nie wyobrażam sobie tego, co czuła rodzina Izy. Tego dnia dwa serca przestały bić – mówiła.

– Nie wiem, kto tworzy takie ustawy, po których lekarze boją się ratować ludzkie życie. To mogła być każda z nas. Idąc przecież do szpitala, swoje życie i zdrowie oddajemy pod opiekę lekarzom, a tego właśnie zabrakło – dodawała Mariola.

– Urodziłam córkę w 26 tygodniu ciąży. Lekarze walczyli wtedy i o mnie, i o nią. Nie wyobrażałam sobie, żeby mnie na takim proteście zabrakło – przyznała pani Małgorzata.

– Ja już dzieci miała nie będę, ale jestem tu z córką, Hanią. Chciałabym, żeby ona nie musiała się bać. Wszyscy jesteśmy poruszeni tym, co się stało – mówiła Kinga Drewicz.

Napisz komentarz »