REKLAMA

Kultura, Oświata

Emocje zamknięte w opowiadaniach

Opublikowano 12 listopada 2021, autor: jb

Łukasz Lipiński (32 l.) z Wymiarek wydał swój pierwszy zbiór opowiadań „Zapłakany umysł”. Opowie o nim podczas spotkania autorskiego w swojej rodzinnej miejscowości w sobotę, 13.11.

Łukasz na co dzień mieszka w Zielonej Górze, jest absolwentem dziennikarstwa i politologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicz w Poznaniu. Pracuje jako regionalny kierownik sprzedaży w jednej z żarskich firm.

– W Wymiarkach jest mój dom rodzinny. Mieszkają tu moi rodzice i babcia. Tu chodziłem do podstawówki, potem do gimnazjum. Nigdy nie przestałem czuć się częścią tej społeczności. Dlatego jest to dla mnie niezwykle budujący odzew, który otrzymuję właśnie z Wymiarek. Tyle wyrazów sympatii i wsparcia nie miałem jeszcze chyba nigdy! – mówi.

Zbiór opowiadań jest jego pierwszą wydaną książką, choć, jak zapewnia, pisze od zawsze.

– Marzyłem, by wydać coś swojego. Byłem przekonany, że chcę tworzyć. Po prostu kocham to robić. Wierzę, że „Zapłakany umysł” to dopiero początek drogi. Jako dziecko tworzyłem niezgrabne teksty i bardzo mnie to kręciło. W gazetkach szkolnych działałem od drugiej klasy podstawówki aż do końca liceum. Potem były wiersze. Takie do szuflady, ale jeszcze na pewno do nich wrócę. Na studiach odkryłem opowiadania. To takie westchnienie literackie, w którym można stworzyć najbardziej wymowne formy zamknięte na kilku kartkach. Na powieść także przyjdzie czas. Myślę, że już całkiem niedługo – deklaruje Łukasz.

Jak udaje się pogodzić pracę zawodową z pisaniem?

– Staram się pracować systematycznie. To ważne, żeby nieustannie doskonalić warsztat. Pobudzać świadomość własnych niedociągnięć i mocnych stron. Piszę, kiedy tylko mogę. Nic tak mnie nie relaksuje jak pisanie. Inspiracją bywają emocje, własne przeżycia, lęki, ale też sny. Gdy piszę, odpowiednio dobieram muzykę, by pobudzić jeszcze bardziej myśli, które kłębią mi się w głowie. Najlepiej tworzy mi się w nocy – jestem typową sową. Czasem zapisuję luźne przemyślenia, które potem rozbudowuję w dłuższy tekst. Bywa, że pomysł kiełkuje we mnie bardzo długo i cierpliwie tę myśl pielęgnuję. Nie przyspieszam jej, oswajam się z nią. To szalenie ciekawe, gdy zdajesz sobie sprawę, że w twojej głowie właśnie tworzy się nowy świat i cały jego los zależy tylko od ciebie. Uwielbiam to poczucie sprawczości – podkreśla.

Inspiracją dla Łukasza jest przede wszystkim Edward Stachura.

– Ale również Gombrowicz, Hłasko, Myśliwski – wymienia. – To postaci wpływające nie tylko na kierunki pisania, których próbowałem, ale też na moje realne życie. Muszę jednak zaznaczyć, że im dłużej się pisze, tym coraz bardziej odkrywa się własny styl. Niepowtarzalny. Niezależny – dodaje.

O czym można przeczytać w opowiadaniach Łukasza?

– Moja książka to zbiór emocji zamkniętych w opowiadaniach. Czasami są skrajne, mocne, trudne, bardzo jaskrawe. Dopiero gdy ukończyłem zbiór, poczułem, jak wiele psychicznie kosztowało mnie to pisanie. Te teksty stały się jakimś rodzajem terapii, która najwyraźniej była mi potrzebna – przyznaje.

Spotkaj autora
Spotkanie autorskie z Łukaszem Lipińskim zaplanowano w Wymiarkach w sobotę, 13 listopada. Każdy może na nie przyjść do sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury i Biblioteki. Początek o godz. 17:00. W trakcie spotkania przewidziany jest także występ Filipa Kurosa.

Napisz komentarz »