REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Panie burmistrzu, nie jesteśmy elitą!

Opublikowano 12 listopada 2021, autor: Piotr Piotrowski

Mówią rodzice uczniów i dyrekcja Społecznej Szkoły Podstawowej w Szprotawie, zażenowani słowami burmistrza. I żądają od gminy wynajmu pomieszczeń za przysłowiową złotówkę.

Społeczność szkoły jest zszokowana słowami burmistrza na sesji Rady Miasta. Mirosław Gąsik nazwał ich „elitą” i skrytykował za „bajzel”, sugerując, że szkoła jest źle zarządzana. Padły ostre słowa do rodziców i szkoły, za brak konkretnej propozycji, aby zakończyć spór.

Przypomnijmy, po przejęciu od 1 września przez gminę od powiatu żagańskiego budynku Zespołu Szkół Ogólnokształcących, jego dyrekcja zażądała od społecznej szkoły ponad trzy razy wyższego czynszu za wynajem pomieszczeń (z 7 tys. zł do 25 tys. zł).

Mercedesami nikt tu nie jeździ!

– Nie jesteśmy żadną elitarną szkołą, tylko taką z rozszerzonymi godzinami angielskiego, matematyki, języka polskiego oraz zajęciami pozalekcyjnymi dla utalentowanych uczniów  – zaznaczała w rozmowie z dziennikarzem „Regionalnej (9.11) Krystyna Kopaniecka, dyrektorka społecznej szkoły podstawowej.

 – Burmistrz nazywając nas publicznie elitą, nie obraził tylko nas, ale całą Polskę – podkreśla Robert Wawryn, przewodniczący rady rodziców. – I nikt z rodziców nie jeździ „mercedesami”, jak to pan burmistrz twierdzi. Jest to czysta rywalizacja edukacyjna między szkołami publicznymi, społecznymi czy katolickimi. Dlatego nie rozumiemy retoryki pana burmistrza. Nikt z nas nie „tupta nogami” ani „nie podgryza mu ręki”, jak to podkreśla na każdym kroku pan Gąsik. My szukamy dialogu, nie wojny. 

Wawryn zaznacza, że niesprawiedliwe jest narzucanie tak horrendalnej stawki czynszu szkole.

– W przeciwieństwie do innych stowarzyszeń, które wynajmują pomieszczenia od  gminy w celach zarobkowych, szkoła nie zarabia na uczniach i ich rodzicach ani złotówki – dodaje. – I tak naprawdę, wedle regulaminu, powinniśmy płacić symboliczną złotówkę. Nie można też wypowiedzieć umowy, która jest terminowa. Nasza, podpisana ze starostwem, obowiązuje do 2029 r.

Liczby z kosmosu

 Dyrektorka zaznacza, że do tej pory ze strony burmistrza nie padła propozycja nowej stawki.

– O tym, że rzekomo nie zgodziliśmy na propozycję 15 tys. zł czynszu, usłyszeliśmy na sesji. Nikt z nami nie rozmawiał na temat podwyżki czesnego o 70 zł – podkreśla K. Kopaniecka. – Bzdurą jest też wyliczenie, jakoby w naszej szkole pracowało 30 nauczycieli. Jest 6 na etatach, do tego 8 nauczycieli na cząstkach etatów, z LO. Nie ma nauczyciela, który zarabiałby 9 tys. zł miesięcznie. Dziwimy się burmistrzowi, że podaje takie liczby.

K. Kopaniecka zastrzega, że w zarządzie stowarzyszenia prowadzącego szkołę nie ma żadnego  „bajzlu”, jak to stwierdził radny Władysław Sobczak. 

Sylwia Sklepińska, matka jednego z uczniów podkreśla, że dzieci potrzebują spokoju i stabilizacji,  aby mogły realizować program szkolny.  – To całe zamieszanie nie służy edukacji i odbija się na ich poczuciu bezpieczeństwa.  Stowarzyszenie i rodzice dążą do tego, aby szkoła społeczna funkcjonowała jak do tej pory i mają nadzieję, że będzie to w obecnym miejscu, czyli w Zespole Szkół Ogólnokształcących  – zaznacza.

„Regionalna” zapytała w Ratuszu, czy burmistrz ma jakąś propozycję dla rodziców i dyrekcji. Jak się okazuje, M. Gąsik czeka na propozycję przedstawicieli szkoły.

 – Sprawa jest bardzo prosta do rozwiązania. W obiegu prawnym funkcjonuje zarządzenie z sierpnia br. określające wysokość stawek za korzystanie z gminnych obiektów oświatowych i wszyscy muszą się na równi do niego stosować – odpowiada wiceburmistrz Dorota Grzeszczak, która 11 lat temu tworzyła tę szkołę. – Stawki nie są wygórowane. Dyrektor społecznej szkoły powinien zarządzać finansami tak, aby szkołę było stać na bieżące regulowanie zobowiązań finansowych. To jego obowiązek. Burmistrz od początku był otwarty na dialog. Los szkoły zależy od kompetencji, rzetelnej pracy i umiejętności menadżerskich jej dyrektora oraz zarządu. Czekamy na ich oświadczenie.

Do sprawy wrócimy.

Napisz komentarz »