REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nasz Dawid z Wyspy Miłości

Opublikowano 12 listopada 2021, autor: Piotr Piotrowski

Ma ponad 25 tysięcy fanek na instagramie, promuje odzież znanych marek. Zrobił furorę w czwartej edycji „Love Island. Wyspa Miłości”. Dawid Roszak, trener personalny i kulturysta z Żar, opowiada nam o swojej przygodzie w programie.

21-letni żaranin, na co dzień pracujący w siłowni Well Fitness z powodzeniem zaprezentował się w programie „Love Island. Wyspa Miłości”, którego czwarta edycja była kręcona w pięknej scenerii  hiszpańskiej Andaluzji. Do show wdarł się przebojem, już podczas jego trwania.

Cel: zrobić dobre show!

Warunek był jeden – musiala go wybrać jedna z uczestniczek. Oli z Wrocławia zaimponował nie tylko „kaloryferem” i wysportowaną sylwetką, ale poczuciem humoru i pewnością siebie. Teraz wrażeniami z hiszpańskiej przygody Dawid dzieli się z czytelnikami „Regionalnej” .

–  Do programu zachęcił mnie kolega, Piotrek Jakimczuk, który z powodzeniem wystąpił w poprzedniej edycji – zdradza Dawid. – Postanowiłem spróbować, bo lubię być w centrum uwagi. Od dziecka ciągnęło mnie na scenę. W szkole podstawowej działałem w kółku teatralnym. Ale droga do „Love Island” nie była łatwa. Przeszedłem sito w castingu do programu, zostawiając w pokonanym polu bardzo dużo kandydatów z całej Polski. Potem udało się wejść przebojem w trakcie trwania programu. Nie chciałem aktorzyć, udawać kogoś, kim nie jestem. Postanowiłem być sobą. Do hiszpańskiej wili, czyli Casa Amor, wszedłem na totalnym luzie, powiedziałem sobie: co będzie, to będzie. Postanowiłem zrobić dobre show, bo tryska ze mnie energia i spontan.

Amor ich nie trafił

Dawid podkreśla, że ciężko było mu znieść miesiąc zamknięcia w Casa Amor – bez kontaktu z rodziną, bez telefonu, internetu i mediów społecznościowych.

– To było bardzo ciekawe nowe doświadczenie – podkreśla. – Tu nie było jakiejś taryfy ulgowej dla nowicjuszy. Od razu zostałem rzucony na głęboką wodę. Na tym to też polega, aby fajnych facetów wrzucać w trakcie programu, gdzie jest już sporo emocji i uczuć.

A co z Olą, która go wybrała?

– Amor nas nie trafi. Po zakończeniu „Love Island” mamy przyjacielskie kontakty – zapewnia Dawid. – Za to miałem masę telefonów od znajomych i kilkaset wiadomości na instragramie. Poznałem wartościowych ludzi, nawiązałem przyjaźnie, kontakty. Liczę, że to zaprocentuje w przyszłości.

Instagram, vlog i Emporium

Dawid już dostał ofertę współpracy od dwóch marek eleganckiej odzieży.

– Dostaję od nich ciuchy, fotografuję się w nich i promuję na instragramie. Po programie mam tam już ponad 25 tys. obserwujących – chwali się 21-latek. –  Osoby z poprzednich edycji, jak choćby Piotrek, zarabiają na takiej reklamie. Tak się odcina kupony od sławy w telewizji. Mam też kolejny pomysł na siebie – mój własny vlog, w którym będę prowadził zajęcia fitness i siłowe, a także promował znane marki. Trochę też poopowiadam, jak to było w „Love Island”. Szukajcie mnie więc na instagramie, pod adresem: @dawid_roszak_

Ale to nie koniec! „Love Island” zawita niebawem do Żar.

– Zapraszam wszystkich do klubu Emporium, na show z udziałem pierwszej czwórki uczestników „Love Island”. Planujemy z właścicielem żarskiego klubu trzy edycje, pierwsza już 11 grudnia – zachęca. – Bywalcy dyskoteki będą mogli z nami porozmawiać, zrobić sobie zdjęcie, przybić piątkę, napić się czy potańczyć.

Siłka w szpitalnej piwnicy

Dawid zapewnia, że nie porzuca swojej drugiej pasji, jaką jest kulturystyka. Obecnie przygotowuje się do zawodów w Sopocie. Liczy też, że na jego znajomościach z medialnym światkiem zyska również siłownia Well Fitness, w której pracuje jako trener personalny.

– Siłownię pokochałem, gdy miałem 5-6 lat. Zabierał mnie do niej mój tata, Tomasz. Pamiętam, że wraz z grupą kolegów mieli taką w piwnicy żagańskiego szpitala – zdradza 21-latek. – Nie było nowoczesnych urządzeń, jak teraz, a raczej zbieranina różnych rzeczy, które mogłyby służyć do pracy nad sylwetką.

Dumny z osiągnięć syna jest ojciec Dawida, Tomasz, który w Żaganiu prowadzi sklep sportowy „Sportzone”.

– Dawid pokazał charakter i luz, co było najważniejsze w tym programie. Po prostu pokazał siebie – mówi T. Roszak.  – Mimo młodego wieku, daje sobie radę w dorosłym życiu. Połączył pasję z zawodową pracą na siłowni, usamodzielnił się, pracuje na własny rachunek, kupił sobie mieszkanie. Jestem z niego dumy. Kim zostanie? Kulturystą, telewizyjnym celebrytą, a może blogerem sportowym-modowym? Tego nie wiem. Chciałbym, aby spróbował w życiu wszystkiego i wybrał najlepsze rozwiązanie.

Napisz komentarz »