REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

105. szpital bez ortopedii

Opublikowano 05 listopada 2021, autor: bj

Bez dostępu do ortopedii zostali mieszkańcy powiatów żarskiego i żagańskiego. 105. Szpital Wojskowy zawiesił właśnie działalność oddziału. Jedynego takiego w naszym regionie. Bo 4 lekarzy złożyło wypowiedzenia.

Puste gabinety i puste łóżka pacjentów. Tak od 1 listopada wygląda oddział ortopedii i traumatologii narządu ruchu w 105. Szpitalu Wojskowym w Żarach.

– Komendant 105. Szpitala Wojskowego, płk lek. Artur Lipczyński, po otrzymaniu zgody Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia MON oraz wojewody lubuskiego, po opinii Lubuskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, podjął decyzję o czasowym zawieszeniu od 1.11. działalności leczniczej w zakresie świadczeń realizowanych przez oddział ortopedii i traumatologii narządu ruchu – potwierdza Justyna Wróbel-Gądek, rzeczniczka szpitala.

Oficjalnie zawieszenie ma potrwać do końca stycznia, chyba że szpital znajdzie lekarzy.

Jak będzie w praktyce? O sprawę pytamy w Ministerstwie Obrony Narodowej, któremu szpital podlega.

– „Podmiot wykonujący działalność leczniczą (…) może w zakresie świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych na okres nieprzekraczający 6 miesięcy zaprzestać działalności leczniczej w zakresie jednej lub więcej jednostek lub komórek organizacyjnych” – czytamy w komunikacie przesłanym przez MON.

 

Podjął wszelkie starania

O zawieszeniu oddziału wie też wojewoda.

– Jako uzasadnienie czasowego zaprzestania działalności leczniczej szpital wskazał problemy kadrowe – 4 lekarzy specjalistów w dziedzinie ortopedii złożyło wypowiedzenia umów kontraktowych i pomimo kilkukrotnie podjętych przez szpital rozmów nie udało się osiągnąć porozumienia – informuje Karol Zieleński, dyrektor biura wojewody lubuskiego.

Zapytaliśmy w 105., w jakiej kwestii nie udało się osiągnąć porozumienia. W kuluarach mówi się o żądaniach płacowych lekarzy.

– Ze względu na wewnętrzny charakter prowadzonych rozmów, nie będziemy ich komentować – ucina J. Wróbel-Gądek.

Rąbka tajemnicy uchyla MON.

– „Komendant szpitala dążył do porozumienia z lekarzami zatrudnionymi w oddziale, by zmienili swoje decyzje o odejściu z pracy, natomiast w związku z brakiem porozumienia został zmuszony po podjęcia tej trudnej decyzji.”

O komentarz poprosiliśmy samych lekarzy.

– Nie komentuję tej sytuacji, proszę się zwrócić do rzecznika szpitala – mówi Piotr Zieliński, ortopeda, który pracował na oddziale.

– Proszę o telefon w czwartek około godziny 9 – tak odpowiedział Piotr Pruszyński, były już ordynator oddziału. Na próbę kontaktu w wyznaczonej przez siebie porze nie reagował.

 

Nie było chętnych 

Formalnie oddział nie działa od poniedziałku, 1 listopada, ale pogłoski, że dojdzie do takiej sytuacji, pojawiły się już na początku października, gdy gruchnęła informacja, że wszyscy czterej lekarze ortopedzi pracujący na oddziale złożyli wymówienia.

Ze szpitala płynęły wówczas uspokajające zapewnienia, że u przyczyn wypowiedzenia legły sprawy osobiste. Jeden z lekarzy miał mówić, że ma plany pracy w innym miejscu, inny – że ma kłopot z dojazdem do Żar z Zielonej Góry. Nieoficjalnie mówiło się o finansowych żądaniach lekarzy. Jak się wówczas dowiedzieliśmy, lekarze mieli zarabiać nawet 150-200 zł za godzinę,  a ich miesięczne wynagrodzenia wahać się wokół kwoty 50 tys. zł, zwłaszcza tych, którzy biorą dodatkowe 24-godzinne dyżury.

Papierami lekarze rzucili we wrześniu. Od tej pory były prowadzone pertraktacje. Ale już pod koniec października oddział nie pracował normalnym trybem.

– Pacjenci, którzy mieli zaplanowane wizyty w oddziale, są informowani telefonicznie przez personel o sytuacji i zmianach w zakresie ich wizyt – twierdzi J. Wróbel-Gądek.

Szukają lekarzy

Na razie działalność oddziału jest zawieszona na trzy miesiące. Jaki plan ma 105., by ta sytuacja nie trwała dłużej? Pracowników na ortopedię szuka już od połowy października.

– Nie została jednak złożona żadna oferta, w związku z czym konkurs nie mógł zostać rozstrzygnięty. Zostanie wznowiony – zastrzega J. Wróbel-Gądek.

W tej chwili oddział ortopedyczny świeci pustkami.

– Pielęgniarki i lekarze – rezydenci ortopedii oddelegowani zostali między innymi do pracy w oddziale chirurgii ogólnej  – dodaje J. Wróbel-Gądek.

A co z pacjentami? Ci wymagający opieki ortopedycznej pomocy będą musieli szukać w innych szpitalach.

– Będą przekazywani do innych najbliższych  ośrodków. Pacjent może udać się do innej placówki udzielającej podobne świadczenia, może pozostawać w kontakcie z personelem naszego oddziału, który będzie informował o planowych przyjęciach, gdy tylko będzie to możliwe – dodaje J. Wróbel-Gądek.

 

W podróż po województwie

O listę miejsc, w których pomocy mogą szukać mieszkańcy obu powiatów, pytamy w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim. Pacjenci muszą się przygotować na dłuższą podróż.

– Na terenie województwa takie usługi świadczą szpitale w Zielonej Górze, Gorzowie Wielkopolskim, Nowej Soli, Świebodzinie, Słubicach i w Międzyrzeczu – wylicza K. Zieleński.

O zawieszenie oddziału pytamy w NFZ.

–  Jeżeli oddział nie działa powyżej 14 dni, to wówczas ryczałt związany z podpisanym kontraktem jest odpowiednio do tego czasu korygowany, czyli nie płacimy za czas, gdy oddział nie pracuje – informuje Joanna Branicka, rzeczniczka NFZ.

Słabą pociechą jest to, że w 105. Szpitalu Wojskowym wciąż działa poradnia ortopedyczna.

 

 

 

 

Napisz komentarz »