REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Śpią w kurtkach

Opublikowano 05 listopada 2021, autor: jb

Tylko 12 stopni mają w mieszkaniach rodziny z ul. Kożuchowskiej 7 w Żaganiu. Wszystko przez to, że zepsutego pieca nie udało się wymienić na czas.

W budynku mieszka 6 rodzin. W mieszkaniach siedzą w kurtkach, jeszcze cieplej ubierają się, gdy idą spać.

– Tak nie można dłużej! Jest już listopad, a że piec jest zepsuty, było wiadomo już wiosną. Zarządca mógł pospieszyć się z wymianą. My, córka, zięć nie możemy dowiedzieć się, kiedy będzie u nas ciepło. Może gdyby zarządca pracował w naszym budynku, byłoby szybciej. Oni tam u siebie zimno nie mają – mówi Tadeusz Kicyła.

– Od kilku tygodni próbujemy się dowiedzieć, kiedy w końcu będzie u nas ciepło. Wszyscy przecież płacimy czynsz, w tym opłatę za ogrzewanie. A siedzimy w zimnie! W takich temperaturach przecież nie da się żyć. Kiedy jest słońce, da się wytrzymać, ale w pozostałe dni mamy tu po 12 stopni, najgorzej jest wieczorami – dodaje Jan Kujawa.

– Moja żona choruje przewlekle, musi mieć ciepło. Dogrzewamy jej pokój olejakiem. Będą za to ogromne rachunki za prąd, a przecież my już w czynszu płacimy za ogrzewanie. 40 lat tu mieszkam i jeszcze nigdy tak nie marzliśmy – dodaje T. Kicyła.

Zarządcą wspólnoty w tym budynku jest Żagańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego.

– Nie dziwię się ludziom, że się domagają ciepła, ale nie jest tak, że my specjalnie tego pieca im nie montujemy. Ja przecież nie przetrzymuję go u siebie w domu – mówi Jan Węgrzyn, prezes ŻTBS. – Sprawa faktycznie ciągnie się od wiosny, przygotowania rozpoczęliśmy w wakacje. Mamy już przyznany kredyt, piec jest zakupiony, przetarg na wykonanie tych prac rozstrzygnięty. Najdłużej czekaliśmy na zgody od właścicieli mieszkań, na uchwałę w sprawie kredytu i przez to zwiększenie miesięcznego czynszu. Niektórzy z mieszkańców tego budynku to lokatorzy, a my musieliśmy mieć zgodę od właścicieli. To niestety trwało.

Pocieszający jest fakt, że montaż nowego ogrzewania ma rozpocząć się pod koniec bieżącego tygodnia.

– Wykonawca oceniał już sytuację na miejscu, wstępnie podał, że rozruch ogrzewania planuje na weekend, ale nie dał na to gwarancji. Instalacja jest stara, nie wiadomo, jakie awarie albo błędy mogą się pojawić po próbie uruchomienia – zastrzega J. Węgrzyn.

Będzie drożej

Większość wspólnot i spółdzielni ogrzewanie włącza pod koniec września albo na początku października. Tak jest w największej żagańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która swoje bloki ma także w Iłowej, Gozdnicy i Tomaszowie.

– My przy uruchamianiu ogrzewania bazujemy na prognozach długoterminowych. Jeżeli wiemy, że przez tydzień temperatury będą niższe, szczególnie w nocy, to podejmujemy decyzję o włączeniu ogrzewania – mówi prezes spółdzielni Zbigniew Sprzączkowski.

Ogrzewanie ruszyło pod koniec września. Od grudnia mieszkańców czeka jednak niemiła niespodzianka.

– Otrzymaliśmy już od dostawców nowe taryfy gazu i musimy zrobić korektę zaliczek opłacanych przez mieszkańców. Jak nie podwyższymy zaliczek, to potem przy rozliczeniu będą jednorazowe duże dopłaty. Jesteśmy na etapie kalkulacji tych taryf i do końca listopada damy informację mieszkańcom o zmianie kwot zaliczek. Obowiązywać będą już od grudnia. To są koszty niezależne od spółdzielni – tłumaczy prezes.

Podwyżki nie dotkną jednak wszystkich.

– Zmiana zaliczek dotyczy odbiorców, którzy są zasilani z własnych kotłowni gazowych. Spółka Eco, która obsługuje Osiedle na Górce w Żaganiu, nie zapowiedziała nam zmiany taryfy – dodaje Z. Sprzączkowski.

Napisz komentarz »