REKLAMA

Samorząd

Burmistrz drenuje portfele mieszkańców

Opublikowano 02 listopada 2021, autor: Piotr Piotrowski

Burmistrz Żagania głęboko sięgnie mieszkańcom do kieszeni. Od stycznia wzrosną podatki od nieruchomości i opłaty za wywóz śmieci. Żaganianie więcej zapłacą również za parkowanie oraz za zajęcie pasa drogowego.

To dalszy ciąg podwyżek w Żaganiu. Tuż po czerwcowym referendum w sprawie odwołania burmistrza i radnych, wzrosły stawki czynszu w blokach Żagańskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Ale to było tylko preludium do kolejnych podwyżek. Od stycznia wzrosną stawki podatków od nieruchomości. Najbardziej odczują to prowadzący działalność gospodarczą – o 8 groszy za metr kw. wzrośnie stawka od gruntu (do 1,02 zł za metr kw.) i aż o 1 zł za mkw. – od budynków (do 24,40 zł).

Cios w lokalną przedsiębiorczość

Burmistrz twierdzi, że winna jest polityka państwa, która krzywdzi samorządy, zabierając im źródła dochodu w postaci podatku dochodowego czy przekazując zbyt niską subwencję oświatową.

– Konieczność podwyżek wynika z potrzeby finansowania zadań własnych gminy, zwłaszcza w sytuacji, w której zostały postawione samorządy. Ma to związek z niedofinansowaniem przez państwo oświaty oraz niezrekompensowaniem samorządom ubytku z tytułu ulg i zwolnień z podatku dochodowego od osób fizycznych – uzasadnia podwyżki burmistrz Andrzej Katarzyniec.

Dzięki podwyżce podatków budżet miasta zyska 766 tys. zł.

Żagańscy przedsiębiorcy nie kryją oburzenia.

– To krótkofalowe rozwiązanie, aby pokryć dziurę w miejskim budżecie. Nie sztuka podwyższyć podatki, sztuką jest znaleźć nowych podatników. Aby mieć wyższe dochody, miasto powinno zachęcać nowych przedsiębiorców do inwestowania w Żaganiu, stwarzając im odpowiedni klimat do rozwoju – twierdzi Ireneusz Danieliszyn, żagański przedsiębiorca i były radny. – Niestety, z jednej strony przedsiębiorców obciążają podwyżki gazu i paliwa, z drugiej lokalne podatki i inne daniny. To spowoduje, że tych przedsiębiorców w naszym mieście na pewno nie będzie przybywać.

– Tak się dzieje, jeśli ktoś nie rozumie funkcjonowania działalności gospodarczej, nie rozmawia z przedsiębiorcami – kwituje Emil Senska, prezes spółki Poltops. – Przy rosnącej inflacji i podwyżkach cen gazu czy paliwa, wzrost lokalnych danin to kolejny cios w żagański biznes.

– Każdą podwyżkę trzeba będzie wkalkulować w cenę produktów, jakie sprzedajemy głównie podmiotom z powiatu żagańskiego – mówi Henryk Jung z zarządu firmy budowlanej Tandem.

 Łatwiej podnieść cenę, niż karać

Ale to nie koniec! Porządnie wzrosną od stycznia również opłaty za odbiór odpadów komunalnych – o 6 zł miesięczne od osoby (z 25 zł do 31 zł). Dla czteroosobowej rodziny rocznie to blisko 300 zł mniej w portfelu.

Spółka Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania i Robót Drogowych podnosi stawkę, bo w tym roku zabraknie jej 1,2 mln zł na pokrycie kosztów odbioru i wywozu odpadów do zakładu w Marszowie. Prezes spółki, Barbara Baranowska, dodaje też do tego rosnące ceny paliwa i recyklingu oraz odzysku odpadów.

– System się nie bilansuje i gmina będzie zobowiązana do niego dopłacić – zaznaczyła Baranowska na poniedziałkowej komisji gospodarki Rady Miasta (25.10.). Dodała, że segregacja odpadów słabo wygląda na osiedlach bloków. Radni pytali, dlaczego miasto nie dyscyplinuje mieszkańców i nie wystawia kar za złą segregację śmieci lub jej brak.

– Przecież pan burmistrz sam zapewniał, że okres próbny mieszkańcy będą mieli do września ubiegłego roku, a po tym czasie będą kary – wytykał radny Jakub Witek. – Podnoszenie stawki za śmieci to nie jest wyjście! Trzeba zdyscyplinować tych ludzi, którzy nie segregują. Wtedy system będzie się lepiej bilansował. Jeżeli podniesiemy te stawki, będzie złość ze strony mieszkańców.

Burmistrz Katarzyniec zaznaczył, że musiałby karać większość żaganian.

– 99 procent mieszkańców musiałoby płacić kary, gdybyśmy dokładnie sprawdzali worki ze śmieciami pod kątem prawidłowej  segregacji. W dużych zbiorowiskach ten system w ogóle się nie sprawdza – podkreślił. – Najlepiej wyrzuca się śmieci, gdy jest ciemno.

 Drożej za parking

Ale to nie koniec. Od stycznia wzrosną również opłaty za parkowanie w miejskiej strefie. Za pierwsze pół godziny parkowania mieszkańcy zapłacą o 50 groszy więcej (1,50 zł), za pierwszą godzinę – 90 groszy więcej (2,50 zł), za drugą – 1,10 zł  (3 zł), trzecią – 1,40 zł (3,60 zł). Za czwartą i każdą kolejną – 90 groszy więcej (2,50 zł).

– Z tych podwyżek zakupione zostaną dwa parkomaty – zdradza A. Katarzyniec, tłumacząc, że podwyżek za parkowanie nie było od 9 lat. – Podwyższenie stawek ma na celu zwiększenie rotacji pojazdów, co umożliwi większej liczbie osób korzystanie z płatnej strefy parkowania.

Do tej argumentacji burmistrz dokłada galopującą inflację, koszty utrzymania strefy oraz wzrost wynagrodzeń. Podobne uzasadnienie A. Katarzyniec ma do podwyżek opłat za zajęcie pasa drogowego, które nie wzrosły od 14 lat. I tak, stawka za 1 mkw. powierzchni jezdni (za jeden dzień) za zajęcie do 20 procent jej szerokości wyniesie 5 zł, od 20 do 50 procent powierzchni – 8 zł, powyżej 50 procent powierzchni – 10 zł.

Nowe stawki radni uchwalą na dzisiejszej sesji Rady Miasta (29.10.). Burmistrz ma w niej większość, więc podwyżki są nieuniknione.

Napisz komentarz »