REKLAMA

Samorząd

Strajk w Urzędzie Miasta

Opublikowano 02 listopada 2021, autor: nk

Danuta Madej, burmistrz Żar, nie chce spełnić żądań pracowników Ratusza dotyczących podwyżek pensji. Sama kilka tysięcy złotych podwyżki dostanie i to z wyrównaniem od sierpnia. Czy syty zrozumie głodnego? Burmistrz nawet nie zaszczyciła pracowników rozmową.

Żarscy urzędnicy są w desperacji.

– Pracujemy w urzędzie od 20 lat i nasze pensje rzadko kiedy przekraczają 3 tys. 600 zł brutto – skarżą się pracownicy Ratusza, którzy w środę (27.10) w ramach protestu wyszli przed urząd z transparentami „Dosyć pracy za grosze” i „Spieszmy się szanować pracowników, tak szybko odchodzą”.

Nie przyszła

W tym samym czasie w Ratuszu ruszyły rokowania związku zawodowego Solidarność z przedstawicielami burmistrza, bo Danuta Madej nie zdecydowała się w nich uczestniczyć. Siedziała w tym czasie w swoim gabinecie.

– Nie jesteśmy od oceniania postawy pani Burmistrz, ale liczyliśmy, że przynajmniej na rozpoczęciu rokowań będzie obecna – mówił po spotkaniu Bogusław Motowidełko, przewodniczący NSZZ Solidarność w województwie lubuskim.

Burmistrz nie znalazła jednak czasu dla protestujących, a na spotkanie wysłała Joannę Wojak, skarbnika miasta, Olgę Boryń, sekretarza miasta oraz Karolinę Kaczmarską, radcę prawnego.

Fiasko

Pracowników reprezentowali na spotkaniu członkowie Solidarności: Iwona Adamowicz, przewodnicząca Solidarności w UM, Piotr Dewald, zastępca przewodniczącej, Bogusław Motowidełko i Krzysztof Sobczak, szef Solidarności w powiecie żarskim.

– Byliśmy przekonani, że spotkamy się na rokowaniach i burmistrz zgodzi się na podwyżkę naszych pensji o 750 zł, o co postulujemy. Tak się nie stało. Zaproponowano nam 400 zł, a to dla pracowników jest nie do przyjęcia  – mówił rozczarowany P. Dewald.

Rokowania zakończyły się fiaskiem, ale wyznaczono termin kolejnej tury rozmów na 8 listopada.

Zaostrzą strajk

– W przypadku braku porozumienia będziemy zaostrzali protest. Nie wykluczamy żadnej formy strajku dozwolonej prawem – zapowiada B. Motowidełko.

D. Madej zarabia średnio miesięcznie ok. 11 tys. zł, ale w najbliższym czasie dostanie sowitą podwyżkę. Jej wynagrodzenie może sięgnąć nawet 20 tys. zł. Zadecydują o tym żarscy radni, którzy w związku ze zmianą ustawy dotyczącej wynagrodzeń burmistrzów podniosą jej pensję.

Napisz komentarz »