REKLAMA

Samorząd

Szkoła się sypie, urzędnikom się nie spieszy

Opublikowano 02 listopada 2021, autor: Piotr Piotrowski

Wichura uszkodziła dach Szkoły Podstawowej nr 1 w Żaganiu. Zostały po niej dziury, pozrywana papa i dachówki na chodnikach. A urzędnikom kilka dni zajęło, by pofatygować się na miejsce.

Ponad 120-letni zabytkowy budynek od lat czeka na remont. Dach uszkodziła wichura, która w czwartek, 21.10., przeszła nad naszym regionem. Dyrektorka Małgorzata Kalinowska wezwała strażaków, którzy go tymczasowo zabezpieczyli. Następnego dnia, w piątek, dyrektorka zgłosiła problem do Urzędu Miasta. Nikt się do szkoły nie pofatygował, więc w poniedziałek, 25.10., sama wybrała się do Ratusza, na posiedzenie komisji gospodarki.

– Pod rynnami oberwały się blachy, na chodniki wokół szkoły spadło mnóstwo dachówek. Strażacy zabezpieczyli ogromne dziury tam, gdzie było to możliwe – alarmowała dyrektorka, prosząc burmistrza i radnych o szybką reakcję. – Blachy dalej zwisają z dachu, dachówki mogą spaść w każdej chwili. W tej sytuacji wystarczy silniejszy wiatr albo ulewa, by spowodować kolejne straty i stworzyć zagrożenie dla uczniów, rodziców i personelu.

– Czy ktoś z urzędu oglądał ten dach? – dociekał radny Wiesław Bochenek, szef komisji.

Dyrektorka zapewniła, że nie.

– Kiedy pani wysłała to zgłoszenie? – pytał dyrektorkę burmistrz Andrzej Katarzyniec. Miał też pretensje, że zgłasza problem na komisji, zamiast jemu. – To komisja gospodarki zapłaci za remont dachu, czy Urząd Miasta? – denerwował się.

– Komisja nie zapłaci, ale zastanowi się nad rozwiązaniem problemu – pouczył burmistrza Bochenek. A radny Grzegorz Kuźniar poinstruował burmistrza, że to radni uchwalają pieniądze na ten cel, natomiast burmistrz wykonuje ich uchwałę.

– Czy szkolny budynek ubezpieczony? – drążył dalej Katarzyniec.

– Zgłosiłam szkodę ubezpieczycielowi. Zaznaczam jednak, że za miejsca, które były przeznaczone do remontu, ubezpieczyciel nie wypłaci nam odszkodowania. A ja nie mam  środków na remont, dlatego zwróciłam się  do pana burmistrza o podjęcie odpowiednich kroków – odparła Kalinowska.

Następnego dnia po komisji, urzędnicy wreszcie pofatygowali się, by obejrzeć szkody w budynku.

– W czwartek, 28 października, dekarz zrobił wstępne oględziny pokrycia dachowego, uszkodzonych dachówek, opierzenia i rynien. Teraz oceni koszt najpilniejszych napraw – poinformowała w rozmowie z „Regionalną” M. Kalinowska.

Napisz komentarz »