REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Atak pedofila

Opublikowano 22 października 2021, autor: bj

Powiedział, że jej mama miała wypadek i że on ją do niej zawiezie. Przerażona dziewczynka już miała wsiąść do auta. Uratował ją sąsiad.

Rodziców uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Żarach zmroziła informacja przekazana przez Marzenę Mosakowską-Wronę, dyrektorkę szkoły.

Komunikat został przekazany przez system librus:

„Dziewczynka z klasy drugiej, w drodze ze szkoły do domu, został zaczepiona przez obcego mężczyznę poruszającego się ciemnym golfem z niemiecką rejestracją. Kierowca nachalnie zachęcał dziecko do tego, by wsiadło do samochodu, mówiąc, że jej mama miała wypadek, a on ją do niej zawiezie. Z relacji policji wynika, że dziecko przed prawdopodobnie ogromnym niebezpieczeństwem uchronił sąsiad dziewczynki, który zainteresował się całą sytuacją.”

Wszystko wydarzyło się u zbiegu ul. Zgorzeleckiej i Witosa.

– Otrzymaliśmy zawiadomienie, że doszło do niego 8.10., około godz. 13 – potwierdza Aneta Berestecka, rzeczniczka żarskiej policji.

M. Mosakowska-Wrona nie kryje wzburzenia.

– Dorosły, obcy mężczyzna posłużył się bardzo perfidną metodą, działając na emocje małego dziecka. Z tego, co wiem, dziewczynka, przerażona, niemal wsiadła do tego auta. Na szczęście przytomnie zareagował ktoś z dorosłych – komentuje dyrektorka.

Dlatego od razu przekazała informację rodzicom.

– Poprosiłam, by przeprowadzili rozmowy z dziećmi na temat tego typu sytuacji, które mogą się zdarzyć w drodze do i ze szkoły, do sklepu czy koleżanki. Oczywiście trzeba to przeprowadzać rzeczowo, spokojnie, by nie wzbudzać w dzieciach lęku i paniki, a raczej czujność, ostrożność. W szkole zajmą się tym także wychowawcy i specjaliści – podkreśla M. Mosakowska-Wrona.

To jest jak najbardziej uzasadnione.

– Prowadzimy postępowanie w tej sprawie, ale sprawca nie został ustalony – zastrzega A. Berestecka.

Powtarzająca się historia

W szkole nie bagatelizują sytuacji.

– Bardzo prosimy, by młodsze dzieci odprowadzać i odbierać ze szkoły, a jeśli nie ma takiej możliwości, zadbać o to, by wracały z koleżanką lub kolegą z klasy – apeluje M. Mosakowska-Wrona.

To nie pierwszy przypadek, gdzie pojawia się kierowca nagabujący dzieci z numerami rejestracyjnymi zza zachodniej granicy.

W 2016 r. dwukrotnie pisaliśmy o pedofilskich atakach. Najpierw samochód z podejrzanym mężczyzną w ciemnym aucie i z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi pojawił się przy ul. Częstochowskiej w Żarach. Tam kierowca ciemnego auta pokazał kartkę z niewybrednymi propozycjami 12-latkowi, uczniowi Szkoły Podstawowej nr 5. Tydzień później samochód z podejrzanym kierowcą zatrzymał się przy dziewczynce idącej ze szkoły do domu. Kierowca podawał się za znajomych rodziców, oferował podwiezienie.

Na początku 2017 r. 12-latka i 13-latka również zaczepił mężczyzna w samochodzie – w Żarach i w Trzebielu. Mężczyzna pokazywał im kartkę, na której były wulgaryzmy sugerujące, że ma dla seksualną ofertę. Była też tam kwota 40 euro.

Teraz, zboczeniec wpadł na pomysł bardziej wyrafinowanej metody, na którą niemal nabrać się mogła mała dziewczynka.

Napisz komentarz »