REKLAMA

Samorząd

To taka kwota „na waciki”

Opublikowano 22 października 2021, autor: bj

Tak o dietach radnych mówi wójt Brodów, Ryszard Kowalczuk. Mimo to dziś radni o podwyżkach mówią ostrożnie.

A to dlatego, że uchwała o wynagrodzeniach dla radnych w Brodach zakłada ryczałt, więc wzrost kwoty bazowej nie ma na nie wpływu. Obecnie dieta radnych wynosi tam 120 zł za posiedzenie (na sesji lub komisji). Dla przewodniczącego komisji to 150 zł.

Kwoty tych ryczałtów mają zostać nieco podniesione, bo w planach do budżetu gminy na 2022 r. jest przewidziany wzrost diet o 20 proc.

– To założenie przyjmowaliśmy już wcześniej. Jaka to będzie ostatecznie kwota, tego na tę chwilę nie chcę wyrokować. Wzrastają koszty chociażby paliwa. Radni muszą dojeżdżać do urzędu, na spotkania – mówi Lech Kossak, przewodniczący Rady Gminy.

Zgodnie z ustawą, która ma zacząć obowiązywać od 1.11., z mocą wsteczną od sierpnia (w tej sytuacji niezbędne byłoby wyrównanie za 3 miesiące), radni w Brodach mogliby otrzymywać nawet 2 tys. 148 zł.

Radni będą też musieli pochylić się nad sprawą wynagrodzenia dla wójta. Bo ustawa i rozporządzenie do niej, nad którym trwają jeszcze prace – zakładają wynagrodzenie włodarzy w gminach do 15 tys. mieszkańców na poziomie nawet 19 tys. 470 zł! W tę kwotę wlicza  się 10 tys. 250 zł wynagrodzenia zasadniczego, 3 tys. 150 zł dodatku funkcyjnego, 4 tys. 200 zł dodatku specjalnego i wysługa lat w maksymalnej (20 proc.) kwocie 2 tys. 500 zł zł. Przepisy mówią, że absolutne minimum, jeśli chodzi o pensję wójta, to 13 tys. 936 zł. Wójt Kowalczuk  obecnie zarabia średnio 9 tys. 600 zł.

Niekomfortowa podwyżka

– Radni w Brodach nie mają niebotycznych diet. Wręcz przeciwnie, nawiązując do popularnego filmu, to taka kwota „na waciki”. Dlatego ta podwyżka zamiast 20 proc. mogłaby wynieść 50, a i tak by za wiele nie było – komentuje Ryszard Kowalczuk, wójt gminy.

A finansowa rzeczywistość w Brodach skrzeczy.

– Otrzymałem właśnie informację o niższej o 130 tys. zł subwencji oświatowej. Te pieniądze będą się musiały znaleźć. Tym bardziej, że ustawa pociąga dalsze konsekwencje – podwyżki dla wicewójta, skarbnika, sekretarza, tam, gdzie nie osiągają zakładanych minimalnych stawek. A przecież są jeszcze pracownicy. Chcielibyśmy dać podwyżkę 200 zł nie tylko tym, którzy nie osiągną pensji minimalnej w przyszłym roku, ale wszystkim – kończy R. Kowalczuk. Póki co tylko on ma gwarancję podwyżki.

Napisz komentarz »