REKLAMA

Gospodarka

Swiss Krono zmienia prezesa

Opublikowano 22 października 2021, autor: nk

Po 27 latach pracy, w tym 14 w roli prezesa zarządu, ze Swiss Krono odchodzi Maciej Karnicki. Jego miejsce zajmuje Marcin Luty, który do tej pory zarządzał fabryką koncernu na Węgrzech.

Maciej Karnicki objął stanowisko prezesa zarządu Kronopolu w 2007 roku. Zastąpił Johanna Bitzi. Wiceprezesem był wówczas Wacław Maciuszonek, obecnie przewodniczący Sejmiku Województwa Lubuskiego, były burmistrz Żar.

– Inteligentny i wybitny specjalista od zarządzania – wystawia laurkę M. Karnickiemu Wacław Maciuszonek. – Może był dla kogoś konkurencją w firmie. I może ktoś chciał mieć swojego człowieka na stanowisku – zastanawia się.

Inna wizja

Dlaczego M. Karnicki rozstaje się z firmą?

– Prezes i kilka osób mieli inną wizję wdrożenia nowego systemu organizacji pracy. Ten system jest od 1 października i stąd jest rewolucja. Mogę się domyślać, że pan Karnicki nie godził się na pewne rozwiązania, niepasujące do naszej rzeczywistości. To ma ogromny wpływ na pracowników. Myślę, że to zrewolucjonizowało pracę, ale nie w dobrym kierunku. Nie wiem, jak firma się ogarnie. Efekty tych zmian nie są dobre ani dla ludzi, ani dla firmy. Mogę się domyślać, że to mogło wpłynąć na jego decyzję – mówi osoba zbliżona do zarządu firmy.

O odejściu prezesa jego współpracownicy dowiedzieli się z dnia na dzień. W ubiegłym tygodniu po prostu nie przyszedł do pracy. W poniedziałek (18.10) pracownikom został przedstawiony nowy prezes.

Pojawiła się również informacja od zarządzających grupą: „Pragniemy poinformować, że Pan Maciej Karnicki podjął decyzję o odejściu z naszej organizacji po ponad 27 latach pracy. Dzięki swojemu ogromnemu zaangażowaniu i przedsiębiorczej wizji wniósł decydujący wkład w pomyślny rozwój polskiego zakładu i całej grupy SWISS KRONO. Chcielibyśmy skorzystać z okazji, aby szczególnie podziękować mu za jego wielkie zaangażowanie. Maciejowi Karnickiemu życzymy przede wszystkim zdrowia i wszystkiego najlepszego na przyszłość. Dr Marcin Luty obejmie ze skutkiem natychmiastowym funkcję Prezesa Zarządu naszego polskiego zakładu w Żarach”. Pod komunikatem podpisali się Martin Brettenthale, CEO SWISS KRONO Group oraz Max von Tippelskirch, CSCO SWISS KONO Group.

Samemu się nie odchodzi

– Nikt tego nie powie, czy prezes zrezygnował sam, czy mu podziękowano. Z takiej firmy jak Swiss Krono nie odchodzi się samemu. Ja też chciałem na początku odejść, zostałem, a po kilku tygodniach dostałem kopniaka. Tylko że u mnie to było pożegnanie, jak to mówią z orkiestrą. Nie wiem, może pana Karnickiego też jeszcze pożegnają – mówi W. Maciuszonek.

M. Karnicki zarządzał żarską firmą przez 14 lat.

– Tę firmę budowaliśmy wspaniałymi ludźmi. Na wielkim entuzjazmie. Można powiedzieć, że na bezgranicznym oddaniu i stąd były spektakularne wyniki i efekty tej pracy. Niestety, zaczęła w to wchodzić polityka korporacyjna i w pewnym sensie zaczęliśmy się spodziewać, że może to w nas uderzyć – mówią bliscy współpracownicy M. Karnickiego.

– Z panem Maciejem Karnickim współpracowałem długo. Ta współpraca układała się bardzo dobrze. Bardzo ceniłem pana Karnickiego jako szefa. Decyzja o odejściu była jego decyzją – mówi Jędrzej Kasprzak, prokurent w żarskim Swiss Krono.

Miał swoich ludzi

– Może zarządzający grupą chcieli odświeżyć kadrę, bo wiadomo – były jakieś układy. Karnicki miał swoich ludzi. Teraz niby cieszą się, że prezesem dalej będzie Polak, a ja im mówię, żeby nie było gorzej – przestrzega W. Maciuszonek.

M. Karnickiego na stanowisku prezesa zastąpi Marcin Luty.

– Pan Marcin Luty z holdingiem Swiss Krono związany jest od wielu lat, do chwili obecnej pełnił funkcję dyrektora generalnego w zakładach Swiss Krono na Węgrzech – informuje Jarosław Masina, rzecznik prasowy żarskiego Swiss Krono.

– Pan Luty dobrze zaistniał na szczeblach grupowych, był tam dobrze postrzegany i odbierany. Zna perfect język niemiecki i bardzo dobrze angielski i zdobył doświadczenie w grupie. Jest też Polakiem, więc pewnie nawet życiowo woli być tutaj, bo prawdopodobnie pochodzi z Zielonej Góry – mówią osoby zbliżone do zarządu.

– Liczę, że współpraca z nowym szefem, którego znam już parę lat, będzie się układała równie dobrze. Pan Marcin Luty posiada duże doświadczenie w zarządzaniu i od wielu lat piastuje wysokie stanowiska w naszym holdingu. Zgodnie z deklaracjami nowego szefa, które słyszeliśmy, nie będzie rewolucji, a będzie kontynuacja stabilnego rozwoju i dobrego funkcjonowania naszej firmy – dodaje J. Kasprzak.

Idą zmiany

Swiss Krono to jeden z największych pracodawców w regionie. Zatrudnia ponad 1 tys. 100 osób. Roczne przychody firmy przekraczają 2 mld zł, a zysk to ponad 200 mln zł.

– Bardzo ciężko się zarządza taką firmą. Karnicki to typowy manager. Poukładać to wszystko nie było łatwo. Pana Lutego nie znam. Niczego dobrego ani złego o nim nie słyszałem – mówi W. Maciuszonek.

– Zmiany organizacyjne na pewno będą jeszcze głębsze. Na to wpłynie nowy prezes, który będzie mógł postawić swoje warunki. Wiele osób było związanych z prezesem Karnickim, a są to super fachowcy i z pewnością będą rozważać może nawet zmianę życiową, w sensie zmiany miejsca pracy. Szkoda, bo to była taka naprawdę poukładana firma, z taką fajną atmosferą, ale tu się chyba za bardzo miesza polityka grupowa – uważają pracownicy.

 

 

Napisz komentarz »