REKLAMA

Wasze sprawy

Ekolodzy wchodzą do gry

Opublikowano 15 października 2021, autor: bj

O swoich planach na wykorzystanie gigantycznej hali w Sieniawie Żarskiej jeszcze nie informuje inwestor, firma Panattoni. Tymczasem ekolodzy alarmują, że mogą tu być przechowywane przeterminowane leki.

Eko-Lubusz ma zgodę, by być stroną postępowania dotyczącego budowy zespołu magazynowo-produkcyjnego. Będzie musiał być informowany o kolejnych etapach postępowania. Chodzi o planowaną budowę wielkiej hali w Sieniawie Żarskiej, do której przymierza się Panattoni, deweloper powierzchni przemysłowych.

Chodzi o zespół magazynowo-usługowo-produkcyjny, który ma stanąć w rejonie firmy Magnaplast.

– Fakt, że zyskaliśmy status strony, to jest dobra informacja – komentuje Remigiusz Krajniak z Fundacji Rozwoju i Ochrony Środowiska  Eko-Lubusz.

Do ekologów docierały sygnały zaniepokojonych mieszkańców.

– Zgłosił się do nas mieszkaniec, że ma wiedzę, iż tu będą składowane stare leki. A jak leki, to nie wiadomo, jakie specyfiki – mówi R. Krajniak.  – W Urzędzie Gminy już zapoznałem się dokumentami, w tym z opiniami, m.in. Sanepidu. Rzeczywiście jest wzmianka o tym, że mogą tu być magazynowane leki.

Co tam będą trzymać?

Przypomnijmy. Inwestor, czyli firma Panattoni, ma w planach budowę dwóch hal magazynowo-usługowo-produkcyjnych z zapleczem socjalnym i biurowym, do tego budynek pompowni, zbiornik retencyjny 8 tys. metrów sześciennych, budynek wartowni, drogi wewnętrzne, place manewrowe, wiaty rowerów, 131 doków dla samochodów ciężarowych, parking na 200 aut. Hale są przeznaczone pod wynajem. Powierzchnia zabudowy ma tu zająć ponad 7 hektarów, parkingi – 4 hektary, a długość dróg wewnętrznych – niemal 2 km.

Hale w części magazynowej wyposażone będą w regały wysokiego składu. Część hali ma być przeznaczona na mroźnie i chłodnie do przechowywania art. spożywczych, kosmetycznych bądź farmaceutycznych. Inwestor dopuszcza możliwość wynajęcia części hali właśnie firmie zajmującej się sprzedażą farmaceutyków.

Praca tu odbywać się ma na okrągło – 7 dni w tygodniu, na 3 zmiany. Zatrudnienie sięgnie 1 tys. 700 osób. Według założeń, całość obsługiwana będzie przez około 100 wozów na dobę.

Wyliczyli, ale jak

To niepokoi ekologów. Bo ich zdaniem, w dokumentach jest jeszcze coś.

– Coś takiego, jak karta informacyjna przedsięwzięcia. Wskazane są tam możliwe zanieczyszczenia powietrza przez samochody, ale już nie do końca – jakie to będą pojazdy. W dodatku chcą, by budynek był wyższy. To dla jakiej wysokości, dla ilu kondygnacji zostały przyjęte wartości dotyczące transportu? – zastanawia się R. Krajniak. – Są normy unijne emisji spalin euro6 (nakładane na producentów aut – obowiązek sprzedaży tylko tych ze średnią emisją dwutlenku węgla na poziomie 95 g na km – przyt. red.). A w związku z tą inwestycją ruch samochodowy i w tym miejscu, i w ogóle w Żarach, znacząco wzrośnie. Inną sprawą jest to, że w rejonie ronda w okolicach stacji Lotos w godzinach rannych i popołudniowych są wielkie korki.

Inwestor w tej chwili przygotowuje raport środowiskowy. Gmina Żary już przystąpiła do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, bo zdaniem inwestora istnieje konieczność, by budynek miał nie 10, a nawet 15 metrów wysokości.

Napisz komentarz »