REKLAMA

Gospodarka

W Żaganiu nie ma klimatu

Opublikowano 15 października 2021, autor: Piotr Piotrowski

Właścicielka żagańskiego skupu złomu poskarżyła się na burmistrza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Twierdzi, że naraża ją na niepotrzebne koszty i brak możliwości zarobku.

Żagański przedsiębiorca z branży grzewczej, Wiesław Sowa, przez osiem lat prowadził również skup złomu. Właściciel Zakładu Techniki Cieplnej zmarł w grudniu ub. roku. Działalność po nim w siedzibie przy ul. Nowogródzkiej postanowiła kontynuować jego córka, Agata Marciniak, który pomagała mu w biznesie. Choć skup chce prowadzić w tym samym miejscu, na tej samej działce, burmistrz nakazał jej sporządzić raport o oddziaływaniu na środowisko.

– Byłam zdziwiona, gdy burmistrz polecił mi sporządzić taki raport. Przecież to ta sama działalność, którą prowadził tato – mówi „Regionalnej”. – Ojciec otwierając skup złomu osiem lat temu, nie musiał tego robić. Od tego czasu, w naszej działalności nic się nie zmieniło. Chcę skupować żelazo, metale kolorowe i puszki. W porównaniu z innymi skupami w mieście, nasz jest jednym z najmniejszych. Transport towaru ma być raz w miesiącu. Nie ma mowy o jakimkolwiek hałasie czy zbieraniu odpadów niebezpiecznych, więc taka decyzja burmistrza jest dla mnie co najmniej dziwna. I nie chodzi tu tylko o koszt kilkunastu tysięcy złotych, bo tyle musiałam wydać na raport, ale o wsparcie dla lokalnych przedsiębiorców.

Kolegium rozstrzygnie

Pani Agata dodaje, że skup złomu chciała uruchomić jako dodatkowy biznes, aby utrzymać etat pracownika w sezonie letnim, gdy jest mniejszy popyt na instalacje grzewcze i opał. Choć raport ostatecznie wykonała, z decyzją burmistrza się nie zgodziła. Odwołała się od niej do Urzędu Miasta. W tej sytuacji sprawę rozstrzygnie Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które nakazało burmistrzowi przeprowadzenie dodatkowego postępowania wyjaśniającego. Termin rozprawy SKO wyznaczyło na 8 listopada.

– Wykonałam raport, bo nie mogę czekać w nieskończoność. Za chwilę minie rok od śmierci taty, a ja dalej nie mogę reaktywować tej części jego działalności. Poniosłam spore koszty, choć moim zdaniem, raport nie był konieczny. Przykro mi jest, że w Żaganiu nie ma klimatu dla przedsiębiorców, choć po pogrzebie ojca, burmistrz powiedział mi i siostrze, że możemy liczyć na jego wsparcie – kwituje. – Liczę, że SKO stanie po mojej stronie.

Zapytany przez nas o komentarz, burmistrz do zamknięcia tego numeru nie znalazł czasu, żeby odpowiedzieć. Do sprawy wrócimy.

Napisz komentarz »