REKLAMA

Wasze sprawy

Taki klimat dla inwestycji

Opublikowano 08 października 2021, autor: Piotr Piotrowski

Dyrektor Zespołu Szkół Technicznych i Licealnych złożył na policji skargę. Doniósł, że podczas budowy myjni samochodowej wtargnięto na szkolną działkę. – Tak w Żaganiu wspiera się przedsiębiorców – denerwuje się Maciej Bartosz, żagański przedsiębiorca.

Maciej Bartosz kupił działkę przy ul. Armii Krajowej od prywatnej osoby, która prowadziła tu komis samochodowy. Żagański przedsiębiorca postanowił na niej otworzyć myjnię samochodową. Problem w tym, że od strony Armii Krajowej można się na nią dostać tylko przez sąsiednią działkę i bramę warsztatów szkolnych Zespołu Szkół Technicznych i Licealnych.

–  Poprzedni właściciel przez 20 lat korzystał z szkolnej działki, prowadząc tutaj autokomis. Kupując ją, wraz z aktem notarialnym przekazał nam klucz do bramy, przez  którą codziennie wchodzili klienci – mówi M. Bartosz. – On mógł, a mi rzuca się kłody pod nogi. Wiem, że brama z działką należy do powiatu, ale właścicielowi autokomisu nikt nie robił problemów z jej użytkowaniem. Ja chciałem to uregulować, występując do powiatu o wzajemną służebność. Moja propozycja była taka: jeśli szkoła podległa starostwu udostępni nam działkę z bramą jako wjazd, my udostępnimy jej wjazd od strony ul. Górnej, bo tylko od niej może dostać się do piwnicy szkolnych warsztatów. Mało tego, chciałem na własny koszt wykonać szkole nowy parking. Niestety, nie było chęci współpracy, ani dyrektora, ani starosty.  Za to poszedł donos na policję oraz do spółki Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje, aby sprawdziła legalność przyłącza wodnego do myjni. Dziwię się takiej postawie starosty, który przecież wydał  nam pozwolenie na budowę. Tym bardziej, że starostwo miało prawo pierwokupu działki po komisie i nie skorzystało z tego!

Wtargnięcie na teren szkoły

Zbigniew Stebelski, dyrektor ZSTiL  uważa, że doszło do wtargnięcia na teren szkoły.

– W trakcie budowy myjni wtargnięto na działkę naszych warsztatów,  wykonując na niej prace kanalizacyjne i niszcząc nawierzchnię – mówi „Regionalnej”. – Na moje zlecenie ŻWiK wykonał wizję lokalną, stwierdzając , że na naszej działce przyłącze sanitarne zostało przebudowane niezgodnie ze sztuką budowlaną. Przyłącze odprowadzające wodę deszczową z budynku warsztatów szkolnych zostało zaślepione betonem. Doszło do uszkodzenia nawierzchni z trelinki. Więc zawiadomiłem też Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. To prawda, że po naszym terenie chodzili klienci autokomisu, ale ta działalność nie była uciążliwa dla nas.

– Dyrektor ma moje wsparcie w tych działaniach – dodaje starosta Henryk Janowicz.

Taki żagański klimat

Dyrektor Stebelski potwierdza, że zawiadomił też policję. – Doszło do bezprawnego wtargnięcia na teren szkoły i uszkodzenia jej mienia – tłumaczy i dodaje, że szkolna działka zostanie oddzielona murem od budowanej myjni.

M. Bartosz zaznacza, że miał wszelkie pozwolenia na wykonanie robót kanalizacyjnych, a szkolna działka została przywrócona do stanu sprzed prac.  – Z wjazdem na myjnię sobie poradzę, ale przykro jest patrzeć, jak w Żaganiu rzuca się przedsiębiorcom kłody pod nogi.  W tym mieście nie ma klimatu dla inwestycji. Za każdym razem, gdy chcę coś zrobić dla tego miasta, zderzam się ze ścianą. Urzędy robią problemy – podkreśla. – O każdy dokument trzeba się szarpać. I włodarze naszego miasta myślą o ściąganiu inwestorów z zewnątrz, skoro nie potrafią zadbać o lokalnych?

Bartosz dodaje, że nie ugnie się, a myjnie chce otworzyć w połowie listopada.

Napisz komentarz »