REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Z Parysem przez Polskę

Opublikowano 24 września 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Jacek Balcerak zapakował kota i ruszył pieszo przez Polskę ze Sławatycz na lubelszczyźnie do Tuplic. Dla Kingi Grześkowiak, która walczy o to, by móc chodzić.

Strażacy Ochotnicy z Tuplic w sobotę (25.09 o godz.14) organizują wyjątkowy festyn pod swoją remizą. A wszystko dla Kingi Grześkowiak (14 l.) z Szadek w Wielkopolsce, która cierpi na artrogrypozę, ciężką chorobę, zwaną wrodzoną sztywnością stawów. Choroba odbiera jej możliwość poruszania się, powoduje przykurcze i ogromny ból.

– Udało się zebrać pieniądze na pierwszą operację i już widać jak Kindze się poprawiło, bo już postawiła swoje pierwsze kroki – mówi Krzysztof Magierowski, naczelnik OSP Tuplice – W pomoc tej dziewczynce zaangażowaliśmy się rok temu. Może dlatego, że jej tata też jest strażakiem ochotnikiem. Przyjechali do nas rok temu podczas pierwszego rajdu, potem my pojechaliśmy w drugą stronę. I tak ta nasza współpraca i przyjaźń trwa od roku. – mówi K. Magierowski.

 W drodze z kotem

Na sobotni festyn przy remizie w Tuplicach przyjedzie Kinga z rodzicami. Dotrze też niezwykły gość Jacek Balcera (44 l.), który podróżuje pieszo przez kraj z kotem Parysem.

– Przeczytałem, że Kinga potrzebuje pieniędzy na leczenie – opowiada Jacek Balcerak, społecznik – Obudziło się we mnie marzenie z lat młodzieńczych o przepłynięciu Wisły kajakiem. No i ruszyłem w drogę. Po przepłynięciu Wisły, przeszedłem wzdłuż wybrzeża 500 km, też dla Kingi. Udało się zebrać pieniądze na pierwszą operację ponad 300 tys. zł. Wtedy też dostałem od Kingi Parysa, kota który urodził się w jej stodole. Kinga potrzebuje jeszcze operacji stóp, więc znów uznałem, że trzeba ruszyć w drogę. I z Parysem ruszyliśmy w liczącą około 800 km trasę. Dziennie przechodzę, bo Parysa ciągnę w przyczepce, około 30 km – wylicza J. Balcera. – Z kotem idzie się bardzo dobrze. W namiocie też się fajnie śpi.

Festyn dla Kingi

Impreza rozpocznie się o godz. 14.00 pod remizą. 

 – Wstęp jest oczywiście wolny, ale będziemy zbierać pieniądze na kolejną operację. Jej koszt jest wyliczony na 270 tys. zł. Oprócz wizyty Kingi i Jacka wraz z Parysem, zaplanowaliśmy kiermasz, dmuchańce, malowanie twarzy, ciasto, gastronomię, muzykę, a wieczorem kino w plenerze. Jako strażacy ochotnicy z Tuplic zapraszamy wszystkich mieszkańców regionu na nasz festyn, warto jest pomagać – zachęca K.Magierowski.

Napisz komentarz »