REKLAMA

Kultura, Oświata

To były piękne czasy

Opublikowano 24 września 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Po ponad 50 latach od matury spotkali się, by wspominać czas spędzony w Technikum Ceramicznym w Żarach.

Nie zabrakło śmiechu i łez wzruszenia. Niektórzy absolwenci Zespołu Szkół Ceramicznych w Żarach nie widzieli się przez 50 lat! W piątek (16.09) odbyło się spotkanie klasowe absolwentów szkoły, którzy kończyli ją w latach 1965 – 1973.

Żeby było nas więcej

Poprzednie spotkania klasowe odbywały się w mniejszym gronie, w tym postanowili się spotkać absolwenci kilku roczników.

– Niestety, jest nas coraz mniej – mówi Alicja Bubień, absolwentka – Dlatego chcieliśmy, żeby spotkać się w kilka klas. Wszyscy się przecież znamy, na korytarzu dziewczyny rozglądały się za starszymi chłopakami, robiło się apele, przedstawienia, to towarzystwo się mieszało. Uznaliśmy, że takie spotkanie będzie bardzo przyjemne.

Dzisiejszy Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych przeniósł się do nowego budynku w 1662 r.

– Zaczynaliśmy szkołę jeszcze w budynku samochodówki, wtedy nazywaliśmy go czerwoną szkołą – wspomina Irena Szmania (Raczkowska),absolwentka – Po lekcjach biegliśmy na budowę i pomagaliśmy rozpakowywać cegły z samochodów. Nikt nam nie kazał, sami czuliśmy, że tak trzeba. Byliśmy bardzo zgrani. To były piękne czasy.

– Pamiętam, jak prosto z papierosa wpadłem na matematykę – wspomina Leszek Cytrowski, absolwent – profesor zapytał mnie, czy byłem palić, zaprzeczyłem. Niedopalonego papierosa schowałem do marynarki. Profesor zapytał, co w w takim razie wystaje mi z kieszeni, ja się zarzekałem, że ktoś musiał mi podrzucić. Za karę musiałem skakać jak żaba przez 10 min po całej klasie. To nie była złośliwa kara, to byli wspaniali pedagodzy, potrafili wychowywać. Ja już więcej przez matematyką nie paliłem – śmieje się L. Cytrowski.

Mam zdjęcie!

Przez lata wszyscy się nieco zmienili. Dlatego niektórzy przyszli na spotkanie z młodzieńczymi zdjęciami.

– Kilkanaście lat temu, gdy robiliśmy zjazd, to niektórzy nie mogli się rozpoznać. – opowiada Wiktor Kozłowski, absolwent – Dlatego w tym roku zabrałem ze sobą zdjęcie. Znalazłem takie akurat 2 lata po skończeniu szkoły, kiedy byłem w wojsku. Myślę, że teraz koledzy nie będą mieli problemu z rozpoznaniem mnie – śmieje się W. Kozłowski

Szkoła została wybudowana w miejscu budynku, który wcześniej służył niemieckiej armii.

– Gdy przyszliśmy do szkoły, to jeszcze był tam niemiecki schron -wspomina Jan Dziędzioła, absolwent z 1969 r. – Nauka w technikum trwała 5 lat i powiem, że w sumie to były najlepsze lata mojego życia. Nasza klasa się bardzo się zżyła, spotykamy się teraz co 2-3 lata na większym spotkaniu, już teraz mogę zaprosić na kolejne.

Po części oficjalnej w szkole przy ul. Zielonogórskiej absolwenci przenieśli się do Gospodarstwa Agroturystycznego „Dworek Bogumiłów” gdzie podczas wspólnej biesiady wspominali piękne, szkolne czasy.

*Na życzenie absolwentek, podajemy nazwiska panieńskie.

Napisz komentarz »