REKLAMA

Sport

To wstyd dla Żar

Opublikowano 17 września 2021, autor: nk

– Chyba czekają, aż przytrafi się jakaś tragedia. Silniejszy podmuch wiatru i ten budynek się rozleci – mówi Damian Fedorowicz, prezes żarskiego Agrosu, o sali na Syrenie, w której trenują zapaśnicy.

– Chodzę, proszę i ciągle odbijam się jak od ściany. Trudno mi uwierzyć w to, że w końcu znajdą się pieniądze na budowę sali na Syrenie – dodaje D. Fedorowicz.

A pieniądze w budżecie mogłyby się znaleźć, bo urzędnikom przepadają inwestycje, które chcieli zrealizować w tym roku, jak choćby przebudowa ul. Zwycięzców.

Remont, hucznie zapowiadany przez radnych z Dobrego Miasta Lepszego Powiatu na czele z Olafem Napiórkowskim, wiceburmistrzem Żar, okazał się klapą, bo konserwator zabytków nie zgodził się na wymianę nawierzchni na ulicy. Urzędnicy wydali pieniądze na projekt, które teraz pójdą do kosza. Na same prace miało pójść ponad 1 mln 500 tys. zł.

Ponad 40 lat

W sali na Syrenie trenują zawodnicy Agrosu, którzy od wielu lat uzyskują wspaniałe wyniki na matach całego świata.

– To wstyd, żeby w takim bogatym mieście jak Żary młodzi sportowcy trenowali w takich warunkach. Ta sala była wybudowana jako tymczasowa. Miała służyć kilka lat, a treningi odbywają się tam już ponad 40 lat – oburza się D. Fedorowicz.

Urzędnicy obecnie aktualizują projekt na przebudowę hali, ale pieniędzy na jej budowę ciągle nie potrafią pozyskać.

Napisz komentarz »