REKLAMA

Kultura, Oświata

Wykopali szkielety w ogrodzie

Opublikowano 17 września 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Archeolodzy wrócili do Włostowa, gdzie odkopali kolejny grób niemieckich żołnierzy z czasów II wojny światowej.

Kolejne szkielety archeolodzy z poznańskiej pracowni „Pomost” odkopali w ogrodzie jednego z domów w tej małej wsi. Do Włostowa wrócili po tym, jak w sierpniu znaleźli tam szczątki czterech niemieckich żołnierzy. Teraz, po ponad 75 latach, do ojczyzny wrócą ciała kolejnych siedmiu niemieckich żołnierzy wermachtu.

Szukają grobów

Pracownia „Pomost” działa na zlecenie polsko-niemieckiej Fundacji Pamięć oraz Niemieckiego Ludowego Związku Opieki nad Grobami Wojennymi. Jej działalność na terenie Polski podlega bezpośrednio Instytutowi Pamięci Narodowej. Specjaliści z „Pomostu” jadą w miejsca, co do których otrzymują zgłoszenia, że mogą się tam znajdować wojenne groby.

– Prace archeologiczne podzieliliśmy na dwa etapy – mówi dr Maksymilian Frąckowiak z Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych „Pomost” – W sierpniu odkopaliśmy pierwszą mogiłę, w której znajdowały się ciała czterech żołnierzy. Teraz kolejnych siedmiu osób. Według relacji świadków, miały być właśnie dwie mogiły. Po wojnie przyjeżdżali jeszcze tutaj Niemcy, którzy opiekowali się grobami. Wcześniej groby miały charakterystyczne kopce, które z biegiem lat się wypłaszczyły, pozostał po nich już tylko niewielki ślad – opowiada archeolog.

Zostaną pochowani

Szczątki żołnierzy po dokładnym zbadaniu zostaną przekazane do pochówku na cmentarzu wojskowym w Niemczech.

– Według tego, co udało nam się ustalić na podstawie danych poprzednich zwłok, byli to żołnierze wermachtu, którzy zginęli w początkowej fazie walk. Zostali pochowani w wojskowym szyku, według zachowania wszelkich zasad, więc oceniam, że pochowali ich koledzy z formacji. Ci żołnierze także mieli urazy świadczące o połamaniu kończyn, więc najprawdopodobniej zginęli od wybuchu pocisku artyleryjskiego – wyjaśnia M. Frąckowowiak.

Według pierwszych ustaleń i hipotez, sądzono, że żołnierze mogli być esmanami ze słynnej karnej brygady pod dowództwem Oskara Dirlewangera.

– To jednak nie byli żołnierze tej brygady, która specjalizowała się w zwalczaniu partyzantów, tylko zwykli żołnierze wermachtu. Odnośnie Dirlewangera mogę powiedzieć, że znaleźliśmy grób jednego z jego żołnierzy w Lubomyślu, podczas prac archeologicznych w 2016 roku. Ale takie przypadki są stosunkowo rzadkie – komentuje archeolog.

Podobnie jak poprzednim razem, teraz historycy zajmą się przejrzeniem archiwów i odszukaniem śladów po znalezionych żołnierzach.

– Dane, które odnajdujemy, trafiają do Niemiec, gdzie odbywają się poszukiwania w archiwach. Nasze zadanie na tym się kończy – opowiada historyk

Osoby posiadające informacje o niemieckich grobach wojennych z okresu II wojny światowej „Pomost” prosi o kontakt drogą elektroniczną poprzez adres e-mail  pomost@pomost.net.pl, pod tel. 601 469 494 lub poprzez profil na Facebooku.

Napisz komentarz »