REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Bomba dalej tyka!

Opublikowano 17 września 2021, autor: Piotr Piotrowski

102 beczki z niebezpiecznymi substancjami nadal straszą na podwórku w podżagańskich Dzietrzychowicach.

O „tykającej bombie” pod Żaganiem pisaliśmy pierwszy raz pięć lat temu. Na niebieskie pojemniki z tajemniczymi substancjami natrafili policjanci, po sygnale od sąsiada. W sumie zabezpieczyli 71 metalowych beczek o pojemności 200 litrów i 31 pojemników o pojemności ponad 1000 litrów. Zawierają substancje płynne i sproszkowane, niebezpieczne dla środowiska.

O ich usunięcie z Dzietrzychowic i utylizację wnioskowali na sesji (9 września) radni z klubu „Nasza Gmina”: Wioleta Kozak, Marian Hrycak, Paweł Lipski i Bartłomiej Broniszewski.

Pięć lat temu gmina wezwała właściciela posesji do usunięcia beczek. Do tej pory tego nie zrobił. Wójt chce to zrobić na koszt gminy.

– Wszelkie próby wezwania właściciela do posprzątania terenu były bezskuteczne, łącznie z sądowym. Działka ma kilka hipotek. Właściciel wziął na nią ogromne kredyty, wydzierżawił firmie z Gliwic, a sam zapadł się pod ziemię – mówi wójt Leszek Ochrymczuk. – W tej sytuacji gmina może usunąć beczki na własny koszt albo czekać, aż się rozszczelnią i dojdzie do katastrofy ekologicznej.

Wywóz beczek i utylizacja szkodliwych substancji to koszt ok. 500 tys. zł.

– Staram się pozyskać na ten cel choć w części pieniądze z zewnętrznych źródeł, m.in. od wojewody i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Na pewno nie dostaniemy dofinansowania w stu procentach, gdyż beczki znajdują się na terenie prywatnym – dodaje.

Niebezpieczne składowisko w Dzietrzychowicach jest monitorowane raz na kwartał. A beczki są w coraz gorszym stanie. Wiele z nich jest już mocno skorodowanych.

Napisz komentarz »