REKLAMA

Kultura, Oświata

Ryk silników i gromkie 100 lat

Opublikowano 17 września 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Motocykliści z klubu Boxer MC z Lubska w weekend (10-11/09) świętowali swój 35. jubileusz. Z tej okazji podczas corocznego zlotu odbyła się impreza urodzinowa. Nie zabrało tortu i fajerwerków. Jedną z atrakcji była tradycyjna parada ulicami Lubska i Jasienia.

Klub powstał w połowie lat 80., na początku była to luźna grupa, z czasem zaczęła się formalizować.

– W 1986 roku pomyśleliśmy w siedem osób, że fajnie byłoby mieć klub motocyklowy – opowiada Jerzy „Rambo”Piszczek, członek klubu i jeden z jego założycieli. – Jeździliśmy na nasze pierwsze zloty. Tam podpatrywaliśmy, jak to się robi. Nie ma z nami już tych kolegów, część wyjechała za granicę, części już nie ma. A gdy teraz jeździmy po Polsce, nie widzę takich naszywek jak nasze, na których widać, że jesteśmy założycielami. Kluby są dużo młodsze. Nie ma takich dziadków jak my, chyba jesteśmy jedni w Polsce – śmieje się Rambo.

Nazwa Boxer też nie jest przypadkowa. A inspiracją nie była ani rasa psów, ani pięściarze.

– Wszyscy mieliśmy rosyjskie m 72. Stąd też wzięła się nazwa. Bo boxer to typ silnika, który był w nich zamontowane – opowiada Zdzisław „Niuniek” Niezgoda, członek klubu i jego założyciel. – Kiedyś sami przerabialiśmy nasze motocykle. Podpatrywało się różne rzeczy na zlotach, rozmawiało, robiło przeróbki. Czasem zastanawiam się, jak to robiliśmy, że zdobywaliśmy benzynę, żeby pojechać na zlot, bo przecież wszystko było na kartki – opowiada.

Lata mijały, klub się rozwijał. Jednak zawsze mocno był związany z życiem Lubska. W swoim logo motocykliści mają lubską wieżę i tłoki silnika. Grafika nawiązuje do tej, jaką miał przedwojny lubski klub motocyklowy. Teraz w Boxerze jeżdżą też motocykliści z Żar, Krosna Odrzańskiego i Niesulic.

– Lubsko to nasz dom i tak je traktujemy – mówi Robert „Nygus” Kościk, prezydent Boxer MC Poland. – Bardzo się cieszę, że udało nam się zorganizować zlot i nasze urodziny. To dla nas bardzo ważne, że mieszkańcy i przyjaciele motocykliści mogli z nami być w tak ważnym dla nas momencie. Bo klub to nie tylko wspólna jazda, jesteśmy dla siebie jak rodzina – dodaje.

Jak to na urodzinach, nie zabrakło też prezentów. Kluby motocyklowe z całego kraju wręczały podarunki, na których wygrawerowane były symbole Boxera.

– Wszystkie znajdą się w naszym domu klubowym w Dłużku – zapewnia R. Kościk.

Napisz komentarz »