REKLAMA

Sport

Piwo należy się tylko bramkarzowi

Opublikowano 17 września 2021, autor: Piotr Piotrowski

Drugą porażkę z rzędu zanotował w lidze Promień. – Nie potrafimy strzelać bramek z akcji – skwitował bramkarz żaran, Manuel Kowalski, który w 9. minucie obronił rzut karny.

Spójnia od początku sobotniego spotkania (11.09.) zawiesiła wysoko poprzeczkę Promieniowi. W 8. minucie Marek Homik sfaulował w polu karnym Łukasza Pińczyńskiego i sędzia nie miał wątpliwości, aby podyktować rzut karny dla gości. Kapitalnie spisał się bramkarz żaran, Manuel Kowalski, broniąc strzał napastnika Spójni. Wydawało się, że po tym sygnale ostrzegawczym Promień poprawi grę w obronie. Nic z tego, w drugiej połowie w ciągu pięciu minut żaranie stracili dwa gole, po błędach w defensywie. Trener Łukasz Czyżyk dokonał zmian, ale dały one tylko połowiczny sukces. W 90. minucie honorowe trafienie zaliczył rezerwowy Kacper Floriańczyk. Na doprowadzenie do remisu piłkarzom Promienia nie starczyło już czasu.

– Przegrywamy drugi mecz z rzędu u siebie, nie radząc sobie w ataku pozycyjnym i kolejny raz nie strzelając bramki z akcji. Wykonujemy masę stałych fragmentów gry, bijąc głową w mur – skwitował po meczu bramkarz Promienia, Manuel Kowalski, który mógł być bohaterem meczu, gdyby nie dwie stracone bramki. – Liczę, że wkrótce się przełamiemy, bo mamy duży potencjał i potrafimy wygrać z każdym, co widać w meczach wyjazdowych. Tyle że na boiskach rywali gramy zazwyczaj z kontry.

– Znaliśmy słabe i mocne strony Promienia. Nastawiliśmy się na grę z szybkim atakiem z kontry i to dzisiaj nam dobrze wychodziło. Brakowało tej kropki nad „i” oraz trzeciej bramki. Mimo licznych sytuacji, nie potrafiliśmy ich wykorzystać, stąd nerwówka w końcówce meczu – mówi Sebastian Żłobiński, trener zespołu gości. – Dziś brakowało nam ostatniego podania i wykończenia. Wiedzieliśmy, że kto strzeli pierwszy bramkę, ten wygra mecz. I tak też się stało – dodaje Marek Homik, kapitan Promienia. – A Manuelowi należy się duże piwo, po tym jak obronił rzut karny, odgwizdany po moim faulu na zawodniku gości.

KS Promień Żary – Spójnia Ośno Lubuskie 1:2 (0:0)
bramki: Floriańczyk (90. min) – Pińczyński (55. min), Dyc (60. min)
Promień: Kowalski – Homik, Wiliński, Łyczko, Kruczkiewicz (od 78. min Enkot) – Nowak (od 70. min Czarnota), Frankovych (od 56. min Kononowicz), Dados – Jasiak, Augustyniak (od 62. min Floriańczyk) – Księżniak
Napisz komentarz »