REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Śmieciowy serial

Opublikowano 10 września 2021, autor: Piotr Piotrowski

Po raz czwarty radni z opozycji wójta gminy Żagań nie zgodzili się na podwyżkę opłaty za odbiór śmieci.

Radni zapewniają, że nie zgadzając się na podwyżki, troszczą się o portfele mieszkańców. Tymczasem dziura w gminnym budżecie na wywóz śmieci rośnie. W sierpniu gmina musiała dołożyć do śmieci około pół miliona złotych.

– Te nożyce coraz bardziej się nam rozchodzą – alarmował na czwartkowej sesji Rady Gminy (9.09.) Piotr Kowalski, kierownik referatu gospodarki i rozwoju w Urzędzie Gminy. –  Mieszkańcy zamiast wyższej opłaty śmieciowej i tak zapłacą za to w inny sposób, kosztem jakiejś inwestycji, np. budowy chodnika, bo do systemu gospodarki odpadami musimy dokładać pieniądze z innych zadań w budżecie. I to coraz więcej. Ten rok jest już stracony, ale proszę państwa, trzeba ratować budżet przyszłoroczny – apelowała do radnych.

Wójt Leszek Ochrymczuk zaproponował stawkę 34 zł od osoby miesięcznie. Wzrost miałby wynieść aż 12 zł (z 22 zł), bo – jak podkreślił – stawka nie była podwyższana od grudnia ubiegłego roku. Wójt zaznaczył, że uchwała w tej sprawie trafiła do porządku czwartkowych obrad, ale przewodnicząca Rady Gminy, Elżbieta Kłoniecka, ją wykreśliła.

Zanim radni zagłosowali, radna Agnieszka Dziewiatnik już tradycyjnie zapytała, ilu mieszkańców płaci za odbiór śmieci. Usłyszała, że na ponad 7 tysięcy, opłaty uiszcza 5 tys. 577 osób.

– To znaczy, że półtora tysiąca osób nie zamieszkuje w naszej gminie? – dociekała.

L. Ochrymczuk argumentował, że w każdej gminie są osoby, które nie płacą za śmieci.

– Nie da się utrzymać proporcji 1:1, bo ludzie wyjeżdżają, migrują – skwitował.  – Tak będzie w październiku, gdy młodzi wyjadą na studia. Przedstawię wam raport na ten temat z każdego ościennego samorządu.

Gdy radny Paweł Lipski chciał zabrać głos, dyskusję zakończyła przewodnicząca E. Kłoniecka.

– Dlaczego pani zamyka nam usta? – denerwowała się radna Wioleta Kozak.

– Jeżeli o jednej sprawie dyskutujemy pół godziny, a pani teraz nie chce udzielić głosu radnym, to nie jest to w porządku  – ocenił radny P. Lipski.

Ostatecznie, 6 głosami radnych z opozycji projekt podwyżki został odrzucony. Czterech radnych było za, trzech wstrzymało się od głosu. Wójt L. Ochrymczuk stawia zarzut, że działanie radnych nie ma nic wspólnego z troską o portfele mieszkańców.

– To typowo polityczne, obstrukcyjne działanie, mające na celu rozwalić finansowo gminę  – kwituje. – Radni z ościennych gmin doskonale wiedzą, że system śmieciowy musi się bilansować, dlatego co roku trzeba zwiększać stawki za odbiór odpadów.

Napisz komentarz »