REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Miał być hit, wyszedł kit

Opublikowano 10 września 2021, autor: Piotr Piotrowski

Marzeniem byłej dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 3 w Żaganiu była budowa placu rekreacyjnego dla uczniów i mieszkańców Moczynia. Zebrała ponad 1.130 podpisów do budżetu obywatelskiego. – Przykro, że inwestycję zrealizowano tylko połowicznie, za dużo mniejszą kwotę – żali się Danuta Urban.

Danuta Urban będąc jeszcze dyrektorką Trójki, zbierała podpisy za inwestycją, której była pomysłodawcą. Budowę „Strefy aktywności i relaksu” (m.in. dwa stoły do tenisa, dwie szachownice, plac zabaw, siłownia plenerowa) wyceniono na 195 tys. zł. Wedle życzenia mieszkańców, urządzenia miały stanąć na placu od strony ul. Konarskiego, w jednym miejscu. W międzyczasie D. Urban przegrała konkurs na dyrektora SP nr 3.

– To miał być plac nie tylko rekreacyjny, ale i sprawnościowy. Zadanie zostało mocno okrojone. Zamiast dwóch stołów do tenisa, jest jeden, zamiast dwóch szachownic – jedna – mówi D. Urban. – Wydano o ponad 30 tys. zł mniej, niż zakładał kosztorys. Mało tego, urządzenia stanęły w dwóch różnych miejscach. Dlaczego, skoro inna była wola mieszkańców?

W podobnym tonie wypowiada się Adam Dzieńdziara, mieszkaniec Moczynia i rodzic ucznia SP nr 3.

– Co innego było we wniosku, co innego władze miasta zrealizowały. Nie pod taką koncepcją mieszkańcy się podpisywali – kwituje.

W Urzędzie Miasta podkreślają, że burmistrz poszedł na kompromis, zmieniając lokalizację.

– Stało się to po protestach mieszkańców ul. Konarskiego, którzy obawiali się hałasu – tłumaczy Mariusz Krugły, naczelnik wydziału oświaty.

Urzędnicy tłumaczą, że nie znaleźli wykonawcy za 195 tys. zł, więc postanowili zmniejszyć ilość urządzeń, aby zmieścić się w budżecie.

Krzysztof Wyspiański, przedstawiciel mieszkańców ul. Konarskiego, zastrzega, że nie protestowali oni przeciw inwestycji, a jedynie jej lokalizacji.

– Niestety, burmistrz nas nie posłuchał. Zrobił po swojemu, zmniejszając liczbę urządzeń – podkreśla.

Napisz komentarz »