REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Odszedł wielki artysta

Opublikowano 10 września 2021, autor: Piotr Piotrowski

Gustaw Lis, żagański artysta plastyk, nauczyciel i organizator wystaw w Żagańskim Pałacu Kultury, zmarł po krótkiej walce z chorobą.

G. Lis miał 75 lat. W ostatnich miesiącach walczył z nowotworem. Zmarł w środę, 1 września. Przez wiele lat uczył plastyki kolejne pokolenia w Szkole Podstawowej nr 7 oraz Liceum Ogólnokształcącym, pracował też jako instruktor i organizator wystaw w Żagańskim Pałacu Kultury. Za swoją działalność kulturalną na rzecz miasta i jego mieszkańców został wyróżniony tytułem Żaganianina Roku 2005. Szczególnie słynął ze swoich małych form graficznych – ekslibrisów. W domu posiadał ich pokaźną kolekcję.

 – Był twórcą Klubu Plastyki Nieprofesjonalnej „Maszkaron” oraz pomysłodawcą Galerii Ekslibrisu w naszej Miejskiej Bibliotece Publicznej – opowiada Urszula Sitarz, pracownik MBP. – Od lat organizował wystawy małej grafiki. Jego oczkiem w głowie był autorski cykl wystaw „Świata widzenia”, na które zapraszał artystów z całej Polski, w tym swoich wychowanków.  Jego ekspozycje do dziś są prezentowane w holu naszej biblioteki. Pan Gustaw wychował wiele pokoleń. O sobie wolał mówić jako o edukatorze sztuki, podkreślał, że on uczy ludzi kontaktu ze sztuką. Malarstwo traktował nie tylko jako pracę, ale przede wszystkim jako hobby i sposób na odpoczynek. Najbardziej lubił malować farbą olejną. Głównie pejzaże w plenerze. Jego śmierć to ogromna strata dla Żagania. 

 – Odeszła kolejna ikona Żagania. Człowiek nietuzinkowy, pasjonat i inicjator wielu wystaw, nauczyciel wielu pokoleń żaganian, którzy pod jego batutą pokochali sztukę – mówi Jan Mazur, który znał G. Lisa od ponad pół wieku. – Pierwszy raz spotkaliśmy się na rajdzie górskim, organizowanym przez żagańskie stowarzyszenie Piechur, w latach 70.  XX wieku. Gutek mocno wspierał działania kulturalne od czasów Adama Stawczyka, dyrektora Żagańskiego Pałacu Kultury.

Dorota Stebelska, dyrektor SP nr 7, przyznaje, że miała ogromną przyjemność pracować z Gustawem Lisem.

– Wybitny pedagog, lubiany przez dzieci i młodzież. Miał świetny kontakt z uczniami, potrafił zarazić do swojej pasji, jaką była sztuka i malarstwo – mówi. – Zawsze miły, uśmiechnięty, pomocny, elegancki. Zapamiętam go też z bordowej, aksamitnej marynarki i muchy, którą zawsze ubierał na uroczystości szkolne.

Rodzina i znajomi pożegnali pana Gustawa w piątek, 3 września.

Napisz komentarz »