REKLAMA

Sport

Stal rozniosła Orła

Opublikowano 10 września 2021, autor: Piotr Piotrowski

Stal Jasień zmiażdżyła w Koninie Żagańskim osłabionego Orła aż 7:0. Beniaminek klasy A chce szybko awansować do okręgówki i postarał się o kolejne wzmocnienia.

Stal to jeden z murowanych faworytów do awansu do klasy okręgowej. Grają w niej zawodnicy z przeszłością drugoligową. Mimo to, prezes klubu z Jasienia, Mariusz Sierko, nie szczędzi pieniędzy i ściąga kolejne posiłki. W sobotnim meczu 3. kolejki, w Koninie Żagańskim siłę ataku wzmocnił Albert Cipior, do niedawna zawodnik żarskiego Promienia.

– W trakcie załatwiania są czterej kolejni nowi zawodnicy. Trzech z nich to solidni piłkarze z Ukrainy – zdradził „Regionalnej” przed meczem M. Sierko. – Interesuje nas tylko awans i nie chcemy już takiej wpadki jak w meczu z Deltą Sieniawa Żarska, na inaugurację ligi.

Starcie w Koninie Żagańskim przypominało pojedynek Dawida z Goliatem tylko w pierwszej połowie. Wprawdzie w 11. minucie kanonadę w wykonaniu gości zaczął Wojciech Okińczyc, po którego strzale piłka przeszła po rękach bramkarza, ale Orzeł nie zamierzał się poddać. Miejscowi stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, po których mogli wyrównać. Najbliżej był Marek Mazurkiewicz, po strzale którego piłka trafiła w poprzeczkę. Gospodarze nadal odważnie atakowali bramkę Stali, ale brakowało skuteczności i trochę szczęścia, szczególnie w sytuacji Łukasza Stankiewicza, który posłał piłkę w słupek. Orłowi skrzydła „podcięły” dwa kolejne gole Stali. Pierwszy, strzelony tuż przed przerwą przez Alberta Cipiora, a następny – tuż po wznowieniu gry, w 46. minucie, autorstwa Dawida Kędziory.

– Zagraliśmy dziś bez pięciu podstawowych zawodników, którzy albo leczą kontuzje, albo mieli jakieś ważne sprawy osobiste. Mimo to, tanio skóry nie sprzedaliśmy – ocenił spotkanie prezes Orła, Jerzy Zator. – Z tak klasowym przeciwnikiem trudno o dobry wynik. Rezultat jest dość niesprawiedliwy, bo mieliśmy multum sytuacji, z których nie wykorzystaliśmy żadnej. Jak nie poprzeczka, to słupek.

– Doświadczenie było po naszej stronie, choć Orłowi nie można odmówić ambicji i woli walki. Rywal pokazał charakter, miał swoje sytuacje, ale nasi piłkarze zagrali tak, jak tego oczekuje trener. Przeczekali ataki miejscowych, po czym sami ruszyli na bramkę Orła – mówi M. Sierko. – Przy stanie 5:0 trener mógł dać szansę zmiennikom.

Orzeł Konin Żagański – Stal Jasień 0:7 (0:3)
bramki: Tokaniuk dwie (34 i 90. min), Okińczyc dwie (11 i 73. min), Cipior (45. min), Kędziora (46. min), Lewicki (87. min)
Orzeł: Najdek – Kirsz, Handzlik, Zawadzki, Kowalski (od 75. min Janek) – Mazurkiewicz, Konopelski (od 60 Kuloza), Ł. Stankiewicz, T. Drąg – M. Drąg (od 50. min Bojdys), P. Stankiewicz
Stal: Pas – Rogalski, Grędziński (od 60. min Wawrzyniak), Kordiak – Kiliński (od 70. min Żurawiński), Wierzbicki (od 75. min Popielecki), Skrzypczak (od 60. min Lewicki), Kędziora – Cipior (od Bartosik), Okińczyc, Toczaniuk
Napisz komentarz »