REKLAMA

Sport

Derby dla Czarnych

Opublikowano 10 września 2021, autor: Piotr Piotrowski

Aż osiem żółtych kartek, jedna czerwona, mnóstwo fauli i kontuzji, za to mało sytuacji strzeleckich i bramek. Derbowy mecz Piasta Iłowa z Czarnymi Żagań (0:1) nie należał do najpiękniejszych.

Sobotnie derby (4.09.) wygrali Czarni, ale okupili stratą trzech zawodników, którzy doznali kontuzji. O pierwszej połowie można napisać tylko tyle, że się odbyła. Strzałów z obu stron było jak na lekarstwo. Obie drużyny uważnie grały w obronie, próbując atakować z kontry. Więcej działo się w drugiej połowie. Najlepszą okazję stworzył w 60. minucie Wojciech Glanc, który urwał się obrońcom gospodarzy i wpadł w pole karne. Jego strzał obronił w ładnym stylu Norbert Puchalski. W 69. minucie efektownym rajdem z połowy boiska popisał się Błażej Strugaru, który wychodząc sam na sam z bramkarzem, był naciskany przez ostatniego obrońcę i potknął się tuż przed oddaniem strzału. Trzy minuty później boisko za drugą żółtą kartkę opuścił Krzysztof Adamczyk, jeden z filarów żagańskiej obrony.

Profesorski rajd

Wydawało się, że inicjatywę przejmą  miejscowi. Nic z tego. To Czarni, grając w osłabieniu, zdobyli gola. W 80. minucie, szarżującego w polu karnym Krystiana Chruścickiego sfaulował obrońca Piasta i sędzia podyktował rzut karny. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Janusz Szkarapat, „etatowy” wykonawca karnych w Czarnych. W 85. minucie na 2:0 mógł podwyższyć Zbigniew Mastalerz, ale jego strzał obronił Puchalski. Piast mógł to spotkanie zremisować, ale najpierw dogodną akcję zmarnował Radosław Żebrowski, strzelając obok słupka, a w doliczonym już czasie gry Breno Anderson z najbliższej odległości posłał piłkę nad poprzeczką.

Artur Sobczyk, trener Czarnych, nie tryskał aż tak mocno optymizmem, bo stracił trzech zawodników, którzy doznali kontuzji.

– W pierwszej połowie nie graliśmy tego, co sobie założyliśmy. W szatni padło kilka mocnych słów i w drugiej odsłonie gra się poprawiła. Zdobyliśmy trzy punkty, grając w osłabieniu – mówi. – Wygraliśmy na trudnym terenie, za co bardzo dziękuję moim zawodnikom. Można powiedzieć, że ta czerwona kartka zmobilizowała piłkarzy, którzy zamiast się bronić, jeszcze bardziej zaatakowali bramkę gospodarzy. Krystian Chruścicki wjechał w pole karne po profesorsku, w swoim stylu. Był faulowany, więc karny był ewidentny. Jednak zwycięstwo okupiliśmy kontuzjami kilku zawodników. W kolejnym wyjazdowym meczu – w Gorzowie – zagramy ze Stilonem w osłabieniu – zapowiada.

– Jak zwykle derby obfitowały w emocje, ostrą walkę, faule i kartki. Byliśmy zespołem nieco lepszym, ale przegraliśmy, bo sprezentowaliśmy Czarnym rzut karny – twierdzi trener Piasta, Grzegorz Borkowski. – Jedno nieodpowiedzialne zachowanie zadecydowało o porażce w tak prestiżowym meczu. Z drugiej strony gdybyśmy wykorzystali dwie sytuacje w końcówce spotkania, wynik byłby sprawiedliwy. W doliczonym czasie gry Breno miał piłkę meczową –  przed sobą tylko bramkarza i siatkę, ale posłał piłkę nad poprzeczką.

Kara dla Piasta?

Mecz obfitował w faule. Sędzia pokazał aż siedem żółtych kartek, z powodu kontuzji boisko opuściło trzech sfaulowanych zawodników. Najboleśniejszej doznał w końcówce spotkania Janusz Szkarapat, po zderzeniu z bramkarzem Czarnych. Obrońca gości zszedł z boiska przy pomocy kolegów z zespołu, choć wedle przepisów, to gospodarze powinni mu zapewnić pomoc medyczną oraz obsługę z noszami. Szkarapat 20 minut zwijał się z bólu, leżąc na murawie za bramką, zanim karetka dotarła na stadion. Na szczęście, zawodnik Czarnych został tylko mocno poobijany i po badaniach opuścił szpital. Czeka go jednak kilkutygodniowa przerwa od gry.

– Informacja o braku zabezpieczenia medycznyego i noszy na meczu Piast – Czarni widnieje w protokole. Sprawą zajmie się wydział dyscypliny. Jeśli uzna, że doszło do zaniedbań ze strony gospodarzy, czeka ich kara finansowa – mówi Kamil Żebrowski, rzecznik Lubuskiego Związku Piłki Nożnej.

Prezes Piasta, Teodor Garbacz, przyznaje, że nie był na sobotnim meczu.

– Na każdym meczu w Iłowej jest zabezpieczenie medyczne i nosze, nie wiem, dlaczego teraz osoba za nie odpowiedzialna nie udzieliła pomocy kontuzjowanemu zawodnikowi. Sprawę będę wyjaśniał – zaznacza w rozmowie z „Regionalną”.

Do tematu wrócimy.

KP Piast Iłowa – MKS Czarni Żagań 1957 0:1 (0:0)
bramkę zdobył w 80. minucie Janusz Szkarapat (z rzutu karnego)
KP Piast: Puchalski – Ganczarek, Brzezicki, Koseła (od 70. min Dąbrowski), Brzeziński – Arkuszewski (od 62. min Żebrowski), Ekser, Góral, Słomiński – Breno, Bagiński
MKS Czarni: Budzyński – J. Szkarapat (od 90. min Jakubas), Piechowiak, Szczęch, Adamczyk – Chabiniak, Puławski (od 7. min Mastalerz), Chruścicki (od 80. min Lechowicz),, Glanc – Łojko (od 60. min Urban), Strugaru
Napisz komentarz »