REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Kochał aktywne życie

Opublikowano 03 września 2021, autor: Piotr Piotrowski

Adam Duchno, wielokrotny uczestnik żagańskich crossów i jeden z najstarszych słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku, zmarł w wieku 84 lat w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Do końca swoich dni był sprawny fizycznie.

Pan Adam spadł ze schodów w piwnicach Opactwa Poaugustiańskiego, podczas sierpniowego festynu parafialnego. – Tato stracił równowagę, a ponieważ schody nie miały poręczy, spadł tyłem na dół, doznając uszkodzenia czaszki. O życie walczył jeszcze tydzień w szpitalu – mówi jego syn, Piotr. – Mój tatuś miał bardzo dobre wyniki, zawsze dbał o zdrowe odżywianie i tryb życia. A w szpitalu jego mózg z godziny na godzinę umierał.

Aktywny związkowiec

Pan Adam to człowiek – legenda w Żaganiu. Po wojnie wraz  z rodzicami został przesiedlony na Zachód, ze swojego rodzinnego Lwowa. Był współzałożycielem i członkiem NSZZ Solidarność w żagańskim Polarze.  – Zaprojektował jej sztandar, którego wykonanie powierzył siostrom zakonnym pod Wrocławiem. Następnie przywiózł go do Żagania i zaraz po jego poświeceniu, które miało miejsce w pierwszym dniu Stanu Wojennego, ukrył sztandar w naszej piwnicy – opowiada jego syn.  – Był opozycjonistą czasów komunizmu. Przez cały czas od 1980 roku nosił odznakę Solidarności na swojej marynarce. Potem jako działacz społeczny organizował pomoc humanitarną dla Polaków na Wschodzie. Znał biegle trzy języki obce. W mojej pamięci pozostanie jako niedościgniony wzór do naśladowania.

– Po skończeniu warszawskiej Szkoły Głównej Planowania i Statystyki, Adaś zajmował się w Polarze planowaniem zamówień, jako aktywny działacz związku zawodowego Solidarność wielokrotnie bronił interesów pracowników zakładu – wspomina Jan Mazur, jego przyjaciel.

Wielka strata dla Żagania

W ostatnich latach pan Adam mocno angażował się w działalność Uniwersytetu Trzeciego Wieku. – Był naszym słuchaczem od początku istnienia Uniwersytetu, taką duszą towarzystwa  – mówi Stanisława Szczepanik, szefowa UTW. – Chodził praktycznie na wszystkie zajęcia, zarówno naukę języków obcych, jak i gimnastykę i regionalistkę. Wielu zazdrościło mu kondycji i wigoru w takim wieku. Bardzo szkoda Adasia.

Pan Adam kochał sport. Biegał od 40 lat, w ostatnich latach polubił też nordic walking.

– To wielka strata dla Żagania. Pan Adam uczestniczył w wielu żagańskich biegach, zarówno crossie, jak i Biegu Niepodległości. Uwielbiał aktywność, często mijaliśmy się w parku podczas porannych biegów – mówi Karol Cząstka, jeden z trenerów WKS-u Sobieski Omega Systems i współorganizatorów żagańskich imprez lekkoatletycznych. – Zawsze uśmiechnięty, pełen wigoru, potrafił zażartować. Będzie nam go brakowało.

– Pamiętam go z żagańskich crossów, w których uczestniczył co roku. Był jednym z najstarszych jego uczestników – mówi Paweł Lóssa, współorganizator Crossu Żagańskiego, Biegu Niepodległości  i wieloletni prezes spółki Pałac Książęcy. – To był wzór takiego aktywnego seniora. Wolał biegi i spacery od siedzenia w kapciach przed telewizorem. Zawsze imponował formą i świetnym zdrowiem.

Najbliżsi oraz znajomi pana Adama pożegnali go w poniedziałek, 30 sierpnia, na cmentarzu komunalnym w Żaganiu. Rodzina dziękuje wszystkim za udział w jego ostatniej drodze, a w szczególności – księdzu proboszczowi i kapłanom za poprowadzenie ceremonii pogrzebowej.

Napisz komentarz »