REKLAMA

Kronika policyjna

Znów sprał policjantów

Opublikowano 27 sierpnia 2021, autor: bj

Trzeba było wielu policjantów, żeby zapakować do radiowozu narowistego 25-latka z Lubska. To już taki drugi jego wyczyn.

Zaczęło się od kradzieży na stacji paliw, 24.08., stojącej przy trasie S3. Kierowca czerwonej alfy romeo zatankował, ale zamiast skierować się do kasy, odjechał z piskiem opon. Zapomniał zapłacić? Chyba nie, raczej był przekonany, że nie musi, bo nie ma na niego mocnych. I wkrótce z całych sił starał się to udowodnić.

– O kradzieży została powiadomiona policja. Funkcjonariusze dostrzegli kierowcę przy sklepie Intermarche na ul. Batorego w Zielonej Górze. Tam uderzył w szlaban i natychmiast odjechał – informuje Małgorzata Barska, rzeczniczka zielonogórskiej policji.

Kilka chwil później, u zbiegu ulic Rzeźniczaka, Zamoyskiego i Batorego, alfa szła jak czołg. Tym razem zderzyła się z renault. Niemal natychmiast zjawili się tam policjanci. I karetka.  I to do niej został zabrany 25-letni kierowca alfy. Kiedy z niej wysiadł, wpadł w szał. Policjanci próbowali go przepytać, ale on nie zamierzał się nawet przedstawić. Był bardzo agresywny. Rzucił się na jednego z policjantów.

– Chciał go wepchnąć wprost przed jadące samochody. Na szczęście interweniowali obecni na miejscu inni funkcjonariusze – tłumaczy M. Barska.

Próba obezwładnienia kierowcy spełzłaby na niczym, ale podjechały kolejne radiowozy. Być może policjanci już wiedzieli, że mają do czynienia z kimś, kto robi to nie pierwszy raz…

Ostatecznie pośród wrzasków, że policja go bije, mundurowym udało się skuć furiata kajdankami i zapakować do radiowozu. Ale współpracować dalej ani myślał.

– Odmówił badania alkomatem. Ostatecznie została u pobrana krew – wyjaśnia M. Barska.

Zarzuty na grubo

Potem trafił za policyjne kratki.

– Usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej, znieważenia policjanta, uszkodzenia ciała, bo funkcjonariusz ma uraz barku. Przed wszystkim jest zarzut czynnej napaści na policjanta, za co grozi nawet 10 lat więzienia. Do żadnego z zarzutów się nie przyznał i odmówił składania wyjaśnień – informuje M. Barska.

Sprawa kradzieży będzie badana dodatkowo, bo miała miejsce poza powiatem zielonogórskim. Co ciekawe, w przy całej liście zarzutów, 25-latek nie będzie odpowiadał za kolizję.

– W tym przypadku to on  był pokrzywdzony – mówi M. Barska.

Tak czy siak, gdy policjanci w policyjnej izbie próbowali go przesłuchać, znowu ujawnił swój wyjątkowy charakter.

– Zachowywał się na tyle irracjonalnie, że zwróciliśmy się z wnioskiem o konsultację lekarską. Dlatego mężczyzna obecnie przebywa na obserwacji, by na jego temat mogli się wypowiedzieć specjaliści – tłumaczy M. Barska.

Miał wprawę

Kierowca miał już wcześniej bardzo oryginalne kontakty z policjantami. A historia, jak wiadomo, lubi się powtarzać. Przed 4 laty, we wrześniu 2017 r., doszło do bardzo podobnej sytuacji w Lubsku. Tam policjanci zostali wezwani do interwencji domowej u byłego zapaśnika, mistrza Polski, wówczas 21-latka. Łatwo mundurowym nie było. Przyjeżdżały kolejne patrole, ale były sportowiec lał i kładł każdego po kolei. Jeden z policjantów miał złamany nos, inny został poturbowany policyjną pałką. Były też drobniejsze urazy. Mężczyznę udało się obezwładnić dopiero, gdy naprzeciw stanęło 12 policjantów. Sprawę wówczas przejęła Prokuratura Wojskowa we Wrocławiu, bo 25-latek był żołnierzem. Gdy przyjechał do sądu, prowadziło go 8 antyterrorystów z długą bronią. Ale sprawa skończyła się niczym.

– Sprawa pobicia została umorzona ze względu nie niepoczytalność. Sąd zdecydował wówczas o umieszczeniu Erwina I. na obserwacji lekarskiej. Znalazł się w szpitalu. Co pół roku była zasięgana opinia biegłych. W pewnym momencie stwierdzili oni, że wobec mężczyzny może być stosowana terapia tzw. wolnościowa. Dlatego pozostawał on od jakiegoś czasu poza szpitalem – tłumaczy Dariusz Szczygieł, wiceprezes Sądu Rejonowego w Żarach.

Co ciekawe, 25-latek cały czas miał prawo jazdy.

– Zwróciliśmy się do starosty, żeby wystąpił z wnioskiem o skierowanie mężczyzny na badania, które mają stwierdzić, że może ten dokument posiadać – mówi M. Barska.

Napisz komentarz »