REKLAMA

Samorząd

Będzie drożej?

Opublikowano 27 sierpnia 2021, autor: bj

W kasie zabraknie co najmniej 3,5 miliona złotych. Skąd je wziąć, zastanawiali się radni gminy Żary. Jednym ze sposobów może być podniesienie podatków.

O finansach radni rozmawiali na komisji.

– Jeżeli zostaną wprowadzone założenia podatkowe wynikającego z Polskiego Ładu, to tylko w przyszłym roku do gminnej kasy trafi o 3 mln 500 tys. zł mniej. Wynika to z faktu, że niższe podatki od dochodów płacone przez naszych mieszkańców są równoznaczne z niższymi wpływami (udział gminy w podatkach od osób prawnych to niespełna 7 proc., niższa kwota podatku oznacza mniejszy wpływ do gminy – przyt. red.) – tłumaczyła Barbara Karpowicz, skarbnik gminy.

W dodatku rosną koszty funkcjonowania.

– To między innymi rosnąca płaca minimalna, drożejący prąd do latarni ulicznych czy znacznie wyższe kwoty wynikające z przetargów na przewozy dzieci do szkół – wyliczała B. Karpowicz.

Gminna kasa już wcześniej została narażona na szwank. Poprzez podatki lokalne, bo w ubiegłym roku radni nie zgodzili się na wszystkie maksymalne stawki, jakie mogliby ustalić.

– Pierwsza ulga to było obniżenie górnych stawek podatkowych. Dlatego z podatku od nieruchomości osób fizycznych wpłynęło o 475 tys. zł mniej, od prawnych – o 116 tys. 144 zł mniej, od środków transportowych – łącznie o prawie 624 tys. zł mniej – wyliczała B. Karpowicz.

Teraz z prośbą o podatkową ulgę zwróciła się do wójta firma „Magnaplast” z Sieniawy Żarskiej.

– A zwolnienie z podatku jednej firmy jest niemożliwe, bo wówczas musielibyśmy postąpić tak wobec wszystkich działających na terenie gminy. Stracilibyśmy ok. 7 mln zł. W takiej sytuacji pozostałoby tylko zgasić światło w urzędzie  i pójść do domu – tłumaczyła B. Karpowicz. Ale przyznała: – Oni rzeczywiście inwestują, tworzą miejsca pracy.

– To może jakieś umorzenie? Na przykład jednej raty – chciał wiedzieć Jan Gajda, przewodniczący komisji rolnej.

– Ono jest możliwe wówczas, gdy są zaległości. „Magnaplast” płaci solidnie, co miesiąc ratę – odpowiadała B. Karpowicz.

Twardy orzech

Już w październiku radni stanąć mogą przed decyzją, czy podnieść stawki podatków.

– Jeśli zastosowalibyśmy maksymalne stawki, to moglibyśmy zyskać nawet milion złotych. To wciąż nie daje nam brakującego 3,5 miliona, ale wówczas brakować będzie już tylko 2,5 – wyjaśniała skarbniczka.

Gdyby radni wyrazili zgodę na maksymalne stawki, byłoby więc na pewno drożej. Dla przykładu, dziś podatek od ziemi, na której prowadzona jest działalność gospodarcza, wynosi 0,95 zł za metr kwadratowy, a mogłoby to być nawet 1,03 zł. Domy mieszkalne teraz są obciążone stawką w wysokości 0,81 zł za 1 mkw., a po podwyżce mogłoby to być 0,89 zł.

– Na razie uważam, że nie ma takiej możliwości, by podnieść podatki do maksymalnej wysokości. Ale to oczywiście będziemy rozważać – komentował Leszek Kasprów, przewodniczący Rady Gminy.

Napisz komentarz »