REKLAMA

Samorząd

Prezes chce podwyżki

Opublikowano 27 sierpnia 2021, autor: jb

Większej stawki za pielęgnację miejskiej zieleni domaga się od Urzędu Miasta w Żaganiu prezes spółki Arena.

Spółka Arena Żagań od marca odpowiada za pielęgnację zieleni w lewobrzeżnej części miasta. Za prawy brzeg odpowiadają pracownicy Żagańskiego Pałacu Kultury. W tegorocznym budżecie miasta jest zaplanowane 1 mln 82 tys. 28 zł na utrzymanie zieleni. Na zamiatanie liści, cięcie żywopłotów i np. koszenie traw na skwerach Urząd Miasta podpisał ze spółkami umowę na łączną wartość 750 tys. zł.

Gdy niektórzy radnych i mieszkańcy zgłaszają uwagi w sprawie wykaszania trawników czy przycinania żywopłotów, prezes Areny Tomasz Hucał złożył wniosek o renegocjację stawek za utrzymanie terenów zielonych.

Miasto przekazuje Arenie 35 tys. zł miesięcznie na pielęgnację zieleni.

– Pomysł był taki żeby zieleń miejska była szansą na wspomożenie finansów spółki. Wyszedł od burmistrza, ale ja się na niego zgodziłem, nie będę na nikogo zrzucał. Ze względu na pandemię, przy tym stanie osobowym, jaki ma spółka, zieleń miejska jest dla nas ogromnym obciążeniem – tłumaczył prezes radnym z komisji budżetu i finansów oraz gospodarki (poniedziałek, 23.08.).

Jak wymieniał prezes, zieleń miejska w rankingu przychodów jest czwartym źródłem dla spółki.

– 1,5 mln zł netto przychodu mamy z basenu, 600 tys. zł wygenerował hostel i 350 tys. zł hala, a zieleń miejska 260 tys. zł – mówił prezes. – Tymczasem do lipca mamy już 116 tys. zł poniesionych kosztów.

Nie stać ich na pracowników

Spółka ma zatrudnionych dwóch pracowników do utrzymania terenów zielonych (w tym jednego na długotrwałym zwolnieniu), jedną osobę na umowę zlecenie. Ma też podwykonawcę, który kieruje do pracy trzech swoich pracowników.

– Kwota, którą wykonawca nas obciąża, jest niższa niż koszt zatrudnienia trzech pracowników, z którymi od października do marca nie miałbym co robić – tłumaczył prezes.

– Trzech pracowników to aż tak duże koszty, że z 35 tys. zł miesięcznie nie zostaje nic? – dopytywał burmistrz Andrzej Katarzyniec

– Koszta osobowe to 80 procent wydatków. W lipcu zarobiliśmy 10 tys. zł i to była najwyższa kwota – mówił T. Hucał.

– Mam uwagi od mieszkańców do cięcia żywopłotów i trawy. Wydaje mi się, że ma pan za małą kadrę do tej pracy – stwierdził radny Ireneusz Szaniawski.

– Trzy tygodnie temu, zostaliśmy z jednym pracownikiem etatowym i trzema od podwykonawcy. Przysłano do nas sześć osób z urzędu pracy. Żaden nie przyszedł drugiego dnia. Wiem, że są miejsca, gdzie jest źle z koszeniem i biorę to na siebie. Ale nie robimy nikomu na złość. Staramy się jak możemy, 5 dni w tygodniu od godz. 6:00 do 14:00 – bronił się T. Hucał.

Na razie decyzje w sprawie nowych stawek nie zapadły.

Napisz komentarz »