REKLAMA

Samorząd

Żagań za biedny na Arenę

Opublikowano 27 sierpnia 2021, autor: jb

2,9 mln zł kredytu musi zaciągnąć Urząd Miasta w Żaganiu na działalność spółki Arena. Prezes spółki Tomasz Hucał w poniedziałek (23.08) odpowiadał na pytania radnych.

Nie jest to kwota potrzebna na inwestycje i rozwój spółki, ale na jej bieżące wydatki. O to, w jaki sposób i na co mają być wydane pieniądze z kredytu pytał Adam Matwijów.

– 1,3 mln zł to jest kwota, którą miasto miało przekazać na pokrycie bieżących kosztów spółki. Pozostałe 1,6 mln zł to rata kredytu. Będziemy o spłacać do 2026 roku – wyliczał prezes Hucał.

Spółka ma do spłacenia jeszcze ponad 4 mln zł kredytu, zaciągniętego na budowę Areny.

Nie po to, by zarabiać

Prezes przekonywał radnych, że kiepska sytuacja spółki to wina pandemii.

– Przez wiele miesięcy byliśmy zamknięci. Byliśmy jedyną spółką w Żaganiu, której udało się pozyskać pieniądze z tarczy antykryzysowej. Łącznie 928 tys. 559 zł. W pandemii staraliśmy się utrzymać cały zespół, wysyłaliśmy pracowników na przestój, mieli najniższą krajową przez łącznie pół roku, ale siedzieli w tym czasie w domach – mówił T. Hucał. – Arena stworzona była jako spółka, która ma służyć mieszkańcom, a nie zarabiać, powstała, żeby mieszkańcy mogli za darmo pobiegać, za niewielkie pieniądze się wykąpać. Chcielibyśmy zarabiać, ale nikt nie przyjechałby na basen, gdyby miał zapłacić 50 zł za godzinę. Spółka sportowa w tego typu mieście nie ma racji bytu. Żagań jest na to za biedny. Wynajem hali to koszt 185 zł za godzinę, korzystają z niej w większości kluby miejskie. To jest cena ustalona 11 lat temu. W tym czasie podrożał prąd, woda, w górę poszła najniższa krajowa. Dziś to powinno być 325 zł, ale jaki klub wytrzyma podwyżkę o 100% ? – pytał prezes.

– Jakie dochody uzyskała spółka z organizacji imprez sportowych? – dopytywał A. Matwijów.

– Imprezy sportowe były deficytowe, są i będą. Przykładowo, w budżecie miasta na Bieg Niepodległości jest 15 tys. zł, a budżet minimum, w założeniu, że większość pracuje wolontariacko, to 150 tys. zł. Dla nas najlepszą imprezą był amatorski meeting lekkoatletyczny w 2019 roku, który nam przyniósł 2 tys. zł zysku – przyznał T. Hucał.

Basen bez ciepłej wody

Okazuje się, że na przyszły rok potrzeba będzie dodatkowo minimum 600 tys. zł, by w ogóle można było korzystać z basenu.

– Arena była budowana z projektu „Tanie pływalnie dla gmin”. Tanie, nie znaczy dobre. Urząd Dozoru Technicznego wydał jasną opinię, że w maju 2022 kończy się termin ważności homologacji węzła cieplnego krytej pływalni i w tym stanie technicznym nie ma żadnej możliwości, by dostać zgodę na jego dalsze wykorzystywanie. Wstępne szacunki to 600-700 tys. zł na remont – tłumaczył prezes. – Robimy, co możemy. Podpisujemy umowę na pierwszą część remontu dachu hali. Delikatnie odnowiliśmy hostel, bo też przynosi nam zysk. Tylko w tym roku mieliśmy już siedem zgrupowań drużyn u nas. Żebyśmy mogli dobrze modernizować obiekty, potrzebowalibyśmy więcej o 1,5 mln zł rocznie. Bez pieniędzy daleko nie zajedziemy – zastrzegł. 

– Nie mamy wyjścia, musimy znaleźć pieniądze na basen – podsumował wywód prezesa radny Tomasz Maciejak.

Radny Grzegorz Kuźniar pytał, dlaczego przez ostatnie dwa lata nie składano żadnych wniosków do budżetu miasta o chociażby mniejsze remonty.

– Od kiedy państwo tak bardzo interesujecie się spółkami? Pomoc spółkom wiąże się z faktem, że nie zrobimy czegoś innego, o co wnioskujecie. Mamy określone pieniądze w budżecie i tego nie przeskoczymy. Usiądziemy niedługo i będziemy wybierać najważniejsze sprawy do realizacji na kolejny rok. Starałem się pomagać spółce, ale przez dwa lata nie można zrobić wszystkiego – przekonywał burmistrz Andrzej Katarzyniec.

– Ale filtr do wody można wymienić – skwitował G. Kuźniar.

 O zaciągnięci kredytu radni będą decydować podczas sesji w piątek, 27 sierpnia.

Napisz komentarz »