REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Morderstwo doskonałe?

Opublikowano 20 sierpnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

30 lat minęło od zabójstwa Joanny Tomczak (†17 l.) z Żagania. Policja do tej pory nie złapała mordercy. Zrozpaczona matka napisała do ministra sprawiedliwości, prosząc o wydłużenie śledztwa.

Stefania Tomczak chce przed śmiercią spojrzeć w oczy mordercy swojej córki. Jej mąż już tego nie doczekał.

– We wtorek, 17 sierpnia, minęło 30 lat od morderstwa Asi. Według prawa sprawa się przedawniła – żali się mieszkanka Żagania w rozmowie z „Regionalną”. – Czy to było morderstwo doskonałe, że policja przez tyle czasu nie potrafiła ustalić faktów? Przecież ma trzech podejrzanych, mnóstwo dowodów oraz nowoczesne techniki kryminalistyczne.  Policjanci z Archiwum X zapewniali mnie, że są już blisko ustalenia mordercy, że „depczą pu po piętach”. A okazuje się, że to były tylko gadki na potrzeby telewizji, która nakręciła o tym kilka reportaży.

Szuka pomocy u Ziobry

Pani Stefania już nie wierzy w zapewniania policjantów. Napisała do ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobro.

– Prosiłam, aby sprawy nie zamykać z powodu przedawnienia. Są przecież różne paragrafy, na podstawie których można odnowić śledztwo – mówi. – Nie odejdę z tego świata, dopóki nie zaznam sprawiedliwości!

Podkom. Maciej Kimetz gorzowskiej Komendy Wojewódzkiej Policji zaznacza, że policjanci z Archiwum X, zajmujący się sprawami sprzed lat, nie zakończyli jeszcze śledztwa.  Okazuje się, że mimo upływu 30 lat, sprawa nie zostanie zamknięta.

– W przypadku zbrodni zabójstwa art. 102 kodeksu karnego pozwala przedłużyć okres przedawnienia o kolejne 10 lat od momentu, kiedy sprawa na nowo została wszczęta przez śledczych – precyzuje Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej Prokuratury Okręgowej.

Przypomnijmy, Joanna Tomczak została zamordowana w nocy z 17 na 18 sierpnia 1991 r.  Wracała  z pałacowej dyskoteki, z kolegą. Ten miał ją zostawić w rejonie ul. Lotników Alianckich. 17-latka schroniła się pod drzewem przed burzą i ulewą. Od tamtej pory słuch o niej zaginął. Rok później, w lesie pod Mirostowicami, odnaleziono rozkładające się zwłoki młodej kobiety. Wykopały je zwierzęta. Zwłoki pochowano na cmentarzu w Żarach jako NN. Po 17 latach, badania DNA wykazały, że była to zamordowana i najprawdopodobniej zgwałcona Joanna. Policjanci mieli trzech podejrzanych, ale do tej pory nie zgromadzili na tyle mocnych dowodów, aby postawić zarzut któremuś z nich.

Napisz komentarz »