REKLAMA

Sport

Odra zatopiła Unię

Opublikowano 20 sierpnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Nie udał się start piłkarzom Unii Kunice w nowym sezonie. Podopieczni Jarosława Gada świetnie rozpoczęli mecz z Odrą, ale ostatecznie ulegli rywalom 1:3.

Od pierwszych minut niedzielnego meczu  (15.08.) Unia ruszyła do ataku. Już w 5. minucie okazję do umieszczenia piłki w siatce miał jej grający trener, Jarosław Gad, ale w dogodnej sytuacji posłał ją obok słupka. W 12. minucie zawodnik gości faulował piłkarza Unii i sędzia wskazał na rzut karny. Na bramkę zamienił go nowy nabytek gospodarzy, Przemysław Macierzyński. Nowy napastnik Unii to hit transferowy. Choć ma dopiero 22 lata, grał już w drużynach młodzieżowych Lechii Gdańsk, Warcie Gorzów Wlkp., a nawet – w lidze portugalskiej (juniorzy Benfika Lizbona). Minutę później Odra mogła wyrównać. Strzał Michała Konsewicza w sytuacji sam na sam w pięknym stylu obronił Filip Kędzierski. Unia mogła podwyższyć, ale brakowało skuteczności. Najbardziej żal sytuacji z 28. minuty, gdy zespół Odry od utraty drugiego gola uratował słupek, po strzale Macierzyńskiego. Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Sprawdziło się w 37. minucie. M. Konsewicz zaskoczył Kędzierskiego mocnym strzałem zza pola karnego i było 1:1. Goście poszli za ciosem. Szarżującego w polu karnym Bartosza Frydrycha sfaulował zawodnik Unii i tym razem karnego sędzia podyktował Odrze. Pewnie na bramkę zamienił go Kacper Koppenhagen. Po przerwie Odra poczuła „wiatr w nogach”, stwarzając sobie kilka dogodnych sytuacji na podwyższenie wyniku. W 56. minucie Kędzierski po raz kolejny popisał się udaną interwencją, broniąc strzał B. Frydrycha, w sytuacji sam na sam. Od 63. minuty goście grali w osłabieniu po tym, jak za faul taktyczny czerwoną kartkę otrzymał Łukasz Mendzelewski.  Mimo przewagi, uniści nie potrafili wyrównać. Najbliżej był Macierzyński, który w 67. minucie nie trafił z 4 metrów do pustej bramki. Mecz rozstrzygnęli goście w 73. minucie. Piękne podanie Bartosza Skiby na bramkę zamienił Koppenhagen. Unia walczyła do końca, ale nie potrafiła odmienić losów meczu.

Czekają na posiłki ze Wschodu

W Unii brakuje jeszcze zgrania zespołu z nowymi zawodnikami. Zarząd planuje transfery kolejnych zawodników z Ukrainy i Rosji.

– W pierwszej połowie byliśmy lepsi od Odry i powinniśmy do przerwy prowadzić 3:0.  Mieliśmy kilka świetnych okazji, ale zabrakło skuteczności – powiedział po meczu trener Unii, J. Gad. – Mogło być inaczej, gdybyśmy wykorzystali swoje sytuacje. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, zabrakło skuteczności. Ale jesteśmy jeszcze na etapie zgrywania z nowymi zawodnikami. A będą kolejni. Na etapie załatwiania są piłkarze z Ukrainy i Rosji. Wierzę, że Przemek Macierzyński godnie zastąpi Denisa Matuszewskiego w ataku.

Nowy trener Odry, bardzo dobrze znany kibicom Promienia Żary czy ŁKS-u Łęknica, Grzegorz Tychowski znowu wygrał mecz w Kunicach. Rok temu, pod jego wodzą łękniczanie rozgromili Unię 4:0.

– Początek należał do Unii, ale to my byliśmy skuteczniejsi. Moi piłkarze zrealizowali założenia przedmeczowe i bardzo im za to dziękuję. Świetnie spisali się zwłaszcza w drugiej połowie, grając w osłabieniu – zaznaczył po meczu Tychowski. – Przed meczem uczulałem ich, że Unia to bardzo silny zespół, zwłaszcza na swoim terenie. Szczególnie po powrocie Adriana Stefańskiego i wzmocnieniu drużyny zawodnikami z Gubina, Izdebskim oraz Macierzyńskim.  Świetną robotę wykonał bramkarz, który kilkakrotnie uchronił nas od utraty gola.

Unia Żary Kunice – Odra Bytom Odrzański 1:3 (1:2)

bramki: Macierzyński (12. min – karny) – Konsewicz (37. min), Koppenhagen dwie (43. min – karny i 73. min)

Unia: Kędzierski – Karbowski, Shved, Stefański – Derkach (od 88. min Szyszka), Pluta, Izdebski, Gad, Volk – Macierzyński, Kuś (od 67. min Dudek)

Napisz komentarz »