REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Komendant na wylocie?

Opublikowano 13 sierpnia 2021, autor: bj

Czy na emeryturę, czy do innej jednostki – na pewno ma odejść. Taką informację o swoim komendancie, Mariuszu Morawskim, usłyszeli strażacy w Żarach i Lubsku.

Coraz więcej czarnych chmur gromadzi się nad komendantem Powiatowej Straży Pożarnej w Żarach.

O odejściu st. kpt. Mariusza Morawskiego (44 l.) strażacy usłyszeli w poniedziałek, 9.08. Miał to przekazać nie on sam, ale dowódcy jednostek w Żarach i w Lubsku. Strażacy mówili o braku odwagi cywilnej komendanta. Z informacji, które usłyszeli podczas odprawy, ma wynikać, że 30.09. M. Morawski kończy służbę w PSP w Żarach. Kwestią otwartą pozostaje, czy komendant przechodzi na emeryturę czy do innej jednostki.

Groźby w prokuraturze, sprawa w sądzie

Przypomnijmy. „Regionalna” informowała o skardze NSZZ Pracowników Pożarnictwa na komendanta już w zeszłym roku. Pismo zostało skierowane do Komendy Wojewódzkiej, z wiadomością do Komendy Głównej. Pod koniec lipca w Sądzie Rejonowym odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie z powództwa strażaka, który komendantowi zarzuca dyskryminowanie w pracy.

Teraz gruchnęła informacja, że do Prokuratury Rejonowej w Żarach wpłynęło pismo, że komendant groził jednemu ze strażaków, który w tym procesie miał zeznawać.

– Wpłynęło takie zawiadomienie. Dotyczy wywierania wpływu na świadka poprzez kierowanie gróźb. Prowadzimy postępowanie sprawdzające – informuje Mariusz Juryca, zastępca prokuratora rejonowego.

Kto zdecydował?

Pytamy M. Morawskiego, czy oddał się do dyspozycji komendanta wojewódzkiego i jednocześnie zaproponował, że pójdzie do innej jednostki bądź na emeryturę.

– Odmawiam jakiekolwiek komentarza w tej sprawie. O informację proszę się zwracać do Komendy Wojewódzkiej PSP – ucina pytania.

Rzecznika KW PSP pytamy więc, czy to ma być przejście M. Morawskiego na emeryturę czy do innej jednostki. Do jakiej i na jakie stanowisko? Czy to prośba komendanta czy decyzja przełożonych?

– Pismo jest w przygotowaniu. Nie mamy jeszcze pewnych informacji z Żar. Musimy mieć to sprawdzone – mówi st. kpt. Dariusz Szymura, rzecznik Komendy Wojewódzkiej PSP w Gorzowie Wlkp.

To zaskakujące, bo o konfliktach w żarskiej straży w województwie wiedzą nie tylko z ubiegłorocznych pism.

– Pod koniec lipca (29.07.) byłem uczestnikiem mediacji, w których brał udział komendant powiatowy i st. bryg. Lesław Gliński, zastępca komendanta wojewódzkiego PSP. Jestem zobowiązany do zachowania tajemnicy. Mogę tylko powiedzieć, że jeżeli informacje przede wszystkim o przejściu do innej jednostki, a dopiero w drugim rzędzie o emeryturze pochodzą od komendanta Morawskiego, to delikatnie mówiąc, mija on się z prawdą – mówi Rafał Judycki, szef NSZZ Pracowników Pożarnictwa.

Więcej kasy dla strażaków

To dość istotna różnica. Gdyby M. Morawski odszedł na emeryturę z żarskiej komendy, to z jej budżetu musiałby mieć zapłacone wszystkie świadczenia, czyli np. odprawę czy wynagrodzenie za zaległe urlopy. A nieoficjalnie wiadomo, że ta zaległość sięga roku 2019. (Jak wynika z oświadczenia M. Morawskiego za 2020 r,. jego średniomiesięczne wynagrodzenie to ok. 11 tys. zł).

Gdyby przeszedł do innej jednostki, to kasa żarskich strażaków pozostałaby nienaruszona.

– Zostałoby więcej pieniędzy dla strażaków – słyszymy.

Niezależnie od tego, mediacje trwały ok. 4,5 godziny. Czy przełożony z województwa usłyszał zbyt mało, by teraz zasłaniać się sprawdzaniem informacji?

– Nie znamy szczegółów. Odpowiedź powinna być jednak przekazana. Tym bardziej, że komendanci wojewódzcy tę sytuację powinni znać. Przekażę komendantowi głównemu te kwestie, że jest taki problem na ziemi lubuskiej. Żeby sprawdził, dlaczego jest taka blokada informacyjna – komentuje bryg. Krzysztof Batorski, rzecznik Komendy Głównej PSP w Warszawie.

Powiedział, ale się zastanawia

O sprawie rozmawiamy z Józefem Radzionem, żarskim starostą.

– Podpytywałem komendanta o tę sprawę. On oficjalnie nic jeszcze nie złożył. Powiedział, że może gdyby miał być jakiś konflikt, to się będzie zastanawiał. Samego wewnętrznego konfliktu i zarzutów nie będę komentował. Są przełożeni w Komendzie Wojewódzkiej i Sąd Pracy. Komendant za to mówił, że jest pełen pomysłów i sił – relacjonuje J. Radzion.

Poprzednik M. Morawskiego i jego dawny przełożony, Robert Słowikowski, były komendant, który kierował żarską strażą pożarną przez 5 lat, nie przebiera w słowach.

– Wszystkich uprzedzałem, że Mariusz Morawski to jest najgorszy wybór. Znałem trzech kandydatów od ponad 20 lat (wymienianych do przejęcia funkcji po R. Słowikowskim – przyt.red.). Osoba Morawskiego była ostatnią w stawce. Gdybym miał decydować, w ogóle nie brałbym go pod uwagę. Pozostałe osoby były zaangażowane, pragmatyczne, prostrażackie, A że wybrano Morawskiego, to było zdziwienie nie tylko moje, ale i innych ludzi, którzy się interesowali PSP w Żarach. Tyle że te inne osoby nie były na tyle odważne, by tę opinię głośno wyrazić – kończy R. Słowikowski.

Napisz komentarz »