REKLAMA

Aktualności, Komunikacja

Miało być rondo, jest kupa wstydu!

Opublikowano 06 sierpnia 2021, autor: mk, bj

Wystarczyło kilka minut deszczu, żeby nowiutkie rondo na al. Jana Pawła II w Żarach dosłownie utonęło. A w parku alejki zamieniły się w rwące potoki.

W czwartek (5.08) deszcz padał przez kilka minut, ale to wystarczyło, by słynny „incydent”, jak urzędnicy nazwali poprzednie powodzie na pl. Konstytucji 3 Maja, znów się powtórzył. Rondo znów zostało zalane! Ul. Zielonogórska i al. Jana Pawła II zamieniły się w weneckie kanały! Woda kaskadami spływała z ulicy w stronę parku, a tam rwące strumienie siały spustoszenie.

Taka Wenecja

Niektórzy kierowcy mieli problem, by przejechać rondo. Lustro wody było nie tylko szerokie, ale i zwyczajnie głębokie, miejscami nawet na kilkanaście centymetrów! Po rondzie łatwiej byłoby się przemieszczać łódką albo amfibią.

Ostatnie zalanie ronda i parku miało miejsce w połowie lipca. Wtedy urzędnicy tłumaczyli, że „podjęli działania, które miały zapobiec kolejnym zalaniom”. Niestety, usunięcie regulatorów przepływu nie rozwiązało problemu.

Dziś o godzinie 15.40 spróbowaliśmy zadzwonić na służbowe telefony urzędników z Ratusza, odpowiadających za infrastrukturę.

Niestety, nikt nie odbierał, porozmawiać się nam nie udało, widocznie urzędnicy pompowali już swoje pontony.

Żadnej reakcji

Dużo do powiedzenie mieli za to ci, którzy od miesięcy upominają się o rozwiązanie tego problemu.

– Pisałem w maju do kancelarii premiera, do ministra kultury, do wojewody, wojewódzkiego konserwatora zabytków. Żeby się zainteresowali sprawą tego parku i złożyli zawiadomienie do prokuratury. Ale oni nie są zainteresowali. Nie było żadnej reakcji, poza lakoniczną odpowiedzią pani konserwator, że wydała postanowienie pokontrolne – mówi Remigiusz Krajniak z żarskiej Fundacji Eko-Lubusz. I dodaje: – Napisałem też do pani burmistrz. Również bez reakcji. Dlatego w połowie lipca wysłałem skargę do Rady Miasta i czekam, kiedy się nią zajmą. Bo to jest tragedia, co z tą Zielonogórską zrobili.

Dlaczego przed remontem ul. Zielonogórskiej i przebudową ronda nie było takich sytuacji? Urzędnicy popołudniu telefonów już nie odbierali. Za to były naczelnik wydziału infrastruktury technicznej, Ewaryst Stróżyna, swoją opinią się podzielił.

– Wcześniej teren był tak ukształtowany, że w razie gwałtownego deszczu rondo nie było tak zaniżone w stosunku do gruntu i woda natychmiast spływała nim na teren zielony. Teraz woda nie spływa, a zbyt wąskie rury nie są w stanie odebrać tyle wody jednocześnie. Do tego jest teraz więcej terenów utwardzonych w stosunku do tych powierzchniowo czynnych, w które woda wsiąka – tłumaczy E. Stróżyna.

Rekreacja zamiast retencji

Kolejne działania przyniosą kolejne koszty, a przypomnijmy, że Urząd Miasta na remont ulicy Zielonogórskiej i uporządkowanie kanalizacji deszczowej na tym terenie wydał już ponad 10 mln zł. Dodatkowo remont zalewanego parku kosztował kolejne 7 mln zł.

Może zmieńmy nazwę z Żary na Wenecja. To raz na zawsze rozwiąże problem, a jeszcze będziemy mieć nową atrakcję turystyczną.

komentarze »
  1. Andrzej 14 sierpnia 2021 16:46 - Odpowiedź

    Może czas odwołać tych nieudaczników z urzędu miasta z burmistrz na czele?

  2. Jola 15 sierpnia 2021 11:15 - Odpowiedź

    Niech zapłacą z własnej kieszeni za naprawę. Kto zatwierdził taki projekt i odebrał prace?
    Sprawa dla prokuratora, gdyż nosi znamiona świadomego działania na szkodę miasta.

Napisz komentarz »