REKLAMA

Zdrowie

Nowy ordynator

Opublikowano 06 sierpnia 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Psychiatria w 105. Szpitalu Wojskowym w Żarach ma nowego ordynatora. Został nim lek. med. Adam Moniakowski.

Na żarskim oddziale psychiatrii z pododdziałem leczenia zaburzeń nerwicowych i stresu bojowego w 105. Szpitalu Wojskowym w Żarach jest nowy ordynator. Został nim lek. med. Adam Moniakowski, specjalista psychiatrii. Zastąpił lek. med Krzysztofa Zielke, który odszedł na emeryturę.

Ze wschodu na zachód

A. Moniakowski z odziałem psychiatrii w Żarach związany jest od 2001 r.

–  Przyjechałem tu na specjalizację i tak już zostało – mówi lek. med. A. Moniakowski. – Pochodzę z Lubelszczyzny, a dokładnie z miasta Rejowiec Fabryczny, między Lublinem a Chełmem. Można więc powiedzieć, że za pracą przeniosłem się na drugi koniec kraju. Po ukończeniu Wojskowej Akademii Medycznej zostałem skierowany do jednostki w Żaganiu do 11. batalionu dowodzenia. Po zakończonej specjalizacji w 2006 roku zacząłem w szpitalu pracować na stałe – mówi A. Moniakowski.

Bywa ciężko

Odział psychiatryczny ma 42 miejsca, razem z częścią leczenia zaburzeń nerwicowych. Najwięcej przypadków, z którymi zmaga się na co dzień jego załoga, dotyczy walki z uzależnieniami.

– Problem alkoholowy czy narkotykowy to nasze najczęstsze i jedne z najtrudniejszych przypadków. Ci pacjenci wymagają pomocy, a nie za bardzo chcą współpracować. Efekty są wtedy mizerne. Mamy przyjęcia w trybie nagłym i przymusowe leczenie, tacy pacjenci nie są zainteresowani współpracą i leczeniem. Na oddziale bywa ciężko. Nie brakuje tu krzyków i przypadków agresji. Psychiatria jest bardzo ciekawą dyscypliną, łączy w sobie medycynę i psychologię. Jestem też certyfikowanym psychoterapeutą w nurcie poznawczo-behawioralnym. Korzystam z pomocy superwizyjnej. Wiedza na temat procesów psychologicznych ułatwia mi pracę jako psychiatraSkuteczność oddziaływania psychoterapeutycznego jest bardzo często taka sama jak farmakologicznego. Często można też połączyć obie terapie, przez co łatwiej spojrzeć na pacjenta. Nie obserwować tylko objawów, ale i wiedzieć, co się dzieje w jego życiu – mówi A. Monikowski.

Zespołowo

Na nowego ordynatora czekają nowe wyzwania i obowiązki.

– Jestem nastawiony na pracę w zespole. Skupiam się na współpracy. Jak w każdej gałęzi medycyny i my borykamy się z problemami kadrowymi. Chciałbym, aby nasz oddział się rozwijał. Zauważyliśmy potrzebę utworzenia oddziału dziennego. To uzupełniłoby naszą pracę, bo mamy poradnię i oddział całodobowy – opowiada lekarz.

Maratony to za mało

A. Moniakowski odpręża się, biegając.

– Biegam dla zachowania zdrowia. Sport to dla mnie ważny aspekt życia, moje ulubione dystanse to te powyżej 50 km, czyli biegi ultra, ale maratony też się zdarzają. Lubię spędzić nieco czasu sam na sam ze sobą. Biegam z moim Kinajem, psem myśliwskim rasy gończy polski. Lubię biegać po polskich górach, często zmieniam trasy. Przebiegałem Zimowy Ultramaraton Karkonowski, niedawno byłem na Dolnośląskim Festiwalu Biegów Ultra, wystartowałem na dystansie 68 kilometrów. W ubiegłym roku biegłem w Rymanowej Zdroju. Uwielbiam nasze góry i lubię po nich biegać. W biegach ultra bardzo ważne jest doświadczenie, ponieważ tu nie tylko przygotowanie fizyczne, ale i psychiczne odgrywa bardzo ważną rolę. Dla mnie bieganie to pokonywanie własnych słabości. Choć jestem psychiatrą, to sam siebie nie przepracowuję, bardziej uważam, że to takie przypomnienie, że żeby coś osiągnąć, trzeba ciężko pracować – mówi A. Moniakowski.

Bieganie to nie jest jedyne hobby nowego ordynatora. Wiele uwagi poświęca też swojej pracy.

– Medycyna jest taką branżą, że tu nie można spocząć na laurach i po zakończeniu studiów sobie odpuścić. Cały czas musimy śledzić to, co się dzieje w dziedzinie odkryć i poszerzać naszą wiedzę – mówi nowy ordynator.

Napisz komentarz »